Możliwe, możliwe – teraz nawet nauka to potwierdza za pomocą rezonansów magnetycznych – możliwe jest porozumiewanie się z osobami w tzw. stanie wegetatywnym.
- Być może już niedługo tacy chorzy będą mogli w jakimś stopniu angażować się w kształtowanie swojego losu – mówi Adrian Owen z uniwersytetu w Cambridge, główny autor pracy.
Osoby w stanie wegetatywnym same oddychają, zachowują niektóre odruchy, ale wydają się całkowicie pozbawione świadomości. Jednak uważa się, że aż w prawie 40 proc. przypadków może dochodzić do postawienia błędnej diagnozy i osoba uznana za będącą w stanie wegetatywnym tak naprawdę pozostaje minimalnie świadoma. Jest jakby w półmroku, w którym może częściowo odczuwać na przykład ból, doświadczać emocji i w bardzo ograniczonym zakresie próbować nawiązywać kontakt z otoczeniem.
Problem w tym, że te dwa stany – wegetatywny i minimalnej świadomości – są niekiedy bardzo trudne do rozróżnienia. Istnieją specjalne testy (np. sprawdzanie, czy pacjent zmienia kierunek patrzenia w zależności od wydawanych poleceń), ale nie są one doskonałe i mogą “przeoczyć” minimalnie świadomego pacjenta. Badacze próbują ulepszyć te sposoby, wykorzystując m.in. nowoczesne metody obserwowania pracy mózgu.
(…)
Naukowcy, których pracę publikuje najbardziej prestiżowy medyczny periodyk – “The New England Journal of Medicine” – “dogadali się” z chorymi, obserwując sposób, w jaki ich mózgi reagowały na pytania.
W pierwszym eksperymencie z 2006 r. Owen i jego współpracownicy użyli funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (MRI), by sprawdzić, czy kobieta, u której stwierdzono stan wegetatywny, zareaguje na dwie komendy. Każda z nich powinna uruchamiać inny fragment mózgu. Gdy pacjentce polecono, by wyobraziła sobie siebie grającą w tenisa, w jej mózgu zaczynał świecić fragment kory ruchowej. Gdy polecono jej, by wyobraziła sobie, jak porusza się po własnym domu – świecił tzw. zakręt przyhipokampowy, obszar związany z orientacją przestrzenną.
Ponieważ reakcje mózgu były zgrane w czasie z wydawanymi komendami, a i miejsce, w którym mózg ulegał aktywacji, pokrywało się z przewidywaniami badaczy, doszli oni do wniosku, że kobieta musiała zrozumieć komendy i świadomie na nie zareagowała.
W nowszym eksperymencie naukowcy przebadali 23 osoby z Belgii i Wielkiej Brytanii, które wcześniej zdiagnozowano jako będące w stanie wegetatywnym. Jak się okazało, pięć z nich zachowało jednak pewien poziom świadomości. Z 29-letnim mężczyzną, który świadomość stracił po wypadku samochodowym, naukowcy spróbowali “porozmawiać”.
Zadali mu pytania: “Czy twój ojciec ma na imię Thomas?”, “Czy twój ojciec ma na imię Alexander?”, “Czy masz siostry?”.
Jeśli odpowiedź brzmiała “tak”, pacjenta proszono, by wyobrażał sobie siebie grającego w tenisa. Jeśli “nie”, miał wyobrażać sobie, jak chodzi po własnym domu.
Wszystko, co w czasie doświadczenia działo się w mózgu mężczyzny, było rejestrowane za pomocą rezonansu magnetycznego.
Aby wyniki były jak najbardziej wiarygodne, pytania przygotowała rodzina pacjenta; naukowcy wcześniej nie znali odpowiedzi. Dodatkowo, część ekipy zajmująca się analizą zdjęć uzyskanych z rezonansu nie miała w ogóle styczności z chorym ani z jego rodziną.
Okazało się, że chory zareagował na pięć z sześciu zadanych pytań. Gdy odpowiadał twierdząco, w jego mózgu świeciła się kora ruchowa. Gdy chciał powiedzieć “nie” – świecił się rejon związany z orientacją przestrzenną. Jego rodzina potwierdziła, że wszystkie odpowiedzi były zgodne z prawdą.
Eksperyment powtórzono u 31 zdrowych ochotników. “Reakcje ich mózgów były identyczne – świeciły u nich dokładnie te same miejsca co u naszego pacjenta” – piszą badacze w “NEJM”.
(…)
- Jestem prawie całkowicie pewien, że ten człowiek zachował świadomość – mówi Adrian Owen. – Rozumie wydawane mu instrukcje, pamięta, co to jest tenis i jak się w niego gra. Wyraźnie widać, że wiele z jego funkcji poznawczych pozostało nienaruszonych.
- Nie tylko dowiedliśmy, że ci ludzie są świadomi – daliśmy im też możliwość porozumiewania się ze światem – przekonuje Steven Laureys z belgijskiego uniwersytetu w Liege, współautor badań.
- Ta praca zmienia wszystko – uważa Nicholas Schiff ze Szkoły Medycznej Weilla-Cornella w Nowym Jorku, również zajmujący się utratą świadomości. – Teraz, gdy wiemy, że nawet osoba uznana za będącą w stanie wegetatywnym może komunikować się ze światem, i być może nieskutecznie próbuje to zrobić, nasza wiedza dotycząca sposobu postępowania z takimi chorymi, została wywrócona do góry nogami – twierdzi Schiff.
(…).
źródło: wyborcza.pl >>
“Śpiączka” Mindella wydana w 1994 roku