Lubię bardzo, kiedy mówi Jung. Spotkało mnie dziś coś wspaniałego, przybyła księga notatek z seminariów prowadzonych przez Junga w latach 1930-1934, księga nazywa się “Wizje”, odzywają się w niej studenci, padają pytania i odpowiedzi, a Jung rozmawia i objaśnia. Studiuję u Junga w 1930 roku. Mówi o nieświadomości. Tu mieści się śnienie.
Dane mi było obcować z wieloma ludźmi, którzy na początku analizy traktowali nieświadomość – na przykład marzenie senne – jako coś w rodzaju imaginacji, lecz au fond nic to nie znaczyło. Ludzie ci przyznawali, że oczywiście można wysnuć z tego jakieś wnioski, a zatem, że na przykład chodzi tu o wyparte życzenie; ale zachowywali się wówczas tak, jak gdyby coś spadło pod stół i znikło wśród śmieci na podłodze. W ten sposób wykluczali możliwość, że nieświadomość może stworzyć coś poważnego – tak jak może to stworzyć myślenie świadome. Ludzie ci byli zdumieni, gdy odkrywali, że nieświadomość może powiedzieć coś sama z siebie, coś bardzo ważnego, coś, czego ani sami nie wiedzieli, ani nigdy nie zdarzyło się im usłyszeć. Niekiedy może tu chodzić o drobnostkę; kiedy człowiek zapisuje swe fantazje, jakiś obraz może pojawić się sam z siebie, może nam nagle przerwać jakiś głos. A wówczas jest to niejako punkt zwrotny; przekonujemy się wtedy, że nieświadomość naprawdę ma własną aktywność, że nie chodzi tu jedynie o aktywność subiektywną, lecz o niejako autonomiczny przedmiot, który widzimy przed sobą i który może wywierać na nas wpływ. Dopóki ludzie ci sami się o tym nie przekonają, traktują zjawiska psychologiczne jako coś w rodzaju mniej lub bardziej subiektywnej gry wyobrażeń pochodzących ze świadomości. Ale dzięki takiemu przeżyciu dane jest im odkryć (…) że chodzi tu o przeżycie na wskroś duchowe, ponieważ w formie absolutnie nieodpartej – oczywiście nie obiektywnej, lecz subiektywnej – dowodzi to, że dana treść psychiczna żyje i że nie jest to “ja” , lecz “to”.
Wizje – C.G. Jung
“Nieświadomość może stworzyć coś poważnego”, uhm.
Obrazek się zmienił, a tak podziwiałem poprzedni. Pozdrawiam Nyemo!
znaczy, że niedobrze…
a chciałam zrobić nastrój bardziej pasujący do pory roku…
tamto zdjęcie jest i mogę je przywrócić a nawet Ci przysłać, gdybyś chciał
au fond masz rację Nyemo!
tzn, co w gruncie rzeczy z tego wynika?
nie spodziewałam się protestu w sprawie zdjęcia i nie wiem, czy wolisz, abym je przywróciła, czy nie!!!
Tak, tak, nieświadomość może powiedzieć coś o czym się wcale nie myśli że będzie czy jest… Ja teraz jestem bardzo przy mojej Mlecznej Drodze ze snu i przy Indiańskiej wiosce, która śniła mi się niedawno… Jeszcze nie wiem o czym to, ale odwiedzamy się z tymi obrazami nawzajem :)
lubi to istnieć w ten sposób, odwiedzane tam, gdzie jest :)
nieświadomość jest potężna i czytam właśnie o tym, że jeśli się za pierwszym razem nie zrozumie, co mówi, schodzi się (zawsze chyba w dół) do “mniejszej prawdy” i może jeszcze mniejszej, i błądzi się, i może musi się błądzić, aż będzie taka wersja prawdy, którą umiemy przyjąć… ale po licznych “pomniejszeniach” i tłumaczeniach ona jest dość mocno zniekształcona….
dzień dobry Szekino:)
To zdjęcie też jest piękne. Niech będzie, a tamto możesz przysłać. Dzień dobry, Nyemo!
Dziękuję za zdjęcie, Nyemo. Pozdrawiam!
dzień dobry PsiZębie dzisiaj:)