Hillman faktycznie unika ścisłych definicji, ale pojawiają się w jego książkach takie momenty, w których stara się przybliżyć pojęcie duszy, czy raczej: doświadczenie duszy, bo dusza jest przede wszystkim doświadczeniem. Jest taka sztandarowa definicja, pojawiająca się w opus magnum Hillmana „Re-visioning psychology”, a później jeszcze w wielu innych tekstach. Po pierwsze, Hillman mówi, że dusza jest raczej pewną perspektywą postrzegania rzeczy, a nie rzeczą samą. Po drugie, że ta perspektywa jest refleksyjna – pojawia się w momencie refleksji i sama jest refleksją. Po trzecie dusza, jak elegancko określa to Hillman, przemienia zdarzenia w przeżycia. Po czwarte, dusza jest szczególnie związana ze śmiercią. Po piąte zaś przejawia się w religijności (nie chodzi tu jednak o żadną ortodoksję) i miłości. Jest to podstawowa charakterystyka duszy. Warto dodać, że hillmanowskie rozumienie tego terminu jest zakorzenione w Jungowskim pojęciu „rzeczywistości psychicznej”. Jung powiada, iż psyche, dusza jest rzeczywistością! To tylko pozornie oczywistość. W istocie ta teza jest absolutnie wywrotowa, rewolucyjna względem całej zachodniej tradycji filozoficznej i teologicznej. Co to znaczy, że psyche jest rzeczywistością? Jest nam mianowicie dostępna w sposób najbardziej pierwotny. Jest to najbardziej podstawowa i fundamentalna realność, z którą obcujemy, bo do innych (do ducha i do materii) mamy dostęp o tyle tylko, o ile kontaktujemy się z nimi za pośrednictwem psyche właśnie. „Kamieniami węgielnymi” duszy są wedle Junga archetypy, struktury poprzedzające percepcję i określające kształt całego naszego doświadczenia. Jung wylicza pewną określoną liczbę archetypów i podaje podstawowe zakresy doświadczenia, które poprzez archetypy są nam dostępne. Natomiast Hillman powiada, że nie ma określonej liczby archetypów (czyli przedfenomenalnych struktur przypominających kantowskie transcendentalia, które kształtują nam widzenie rzeczywistości). Tym co jest budulcem duszy, według Hillmana, tym, co jest jej materiałem – są obrazy. Obrazów zaś jest nieskończenie wiele. Warto jednak od razu powiedzieć, że obraz nie jest tym, co widzimy, lecz tym dzięki czemu widzimy. A raczej: tym, poprzez co widzimy. źródło: Kronos >>
czym jest dusza
październik 30, 2009 autor: nyema
skończona czyli kreślona liczba i nieskończone… hm sprzecznoś jest ale tylko pozorna:) to tak jak z tym czy świat powstał na drodze ewolucji czy też był to akt jednorazowy? Jedno nie wyklucza drugiego choc na pierwszy rzut oka (myśli) to widać wyrazną sprzeczność… dziękuję że na mojej drodze pojawił się kiedyś ktoś taki, kto nauczył mnie patrzeć głębiej i odkrywać, że ing i jang to całość i że jak spojrzę pod innym kątem to może uda mi się to zobaczyć… czasem się udaje:)
ładnie Hillman mówił o Duszy.
Przemienia zdarzenia w przeżycia …
tak
:)
witaj Mirabelko
tak, ja też lubię, kiedy się tak mówi o Duszy, chcę go poczytać