Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘literatura amerykańska’

To nie jest o książce Mertona, ale o książce jego przyjaciela i oficjalnego biografa , pisarza i fotografika, Johna Howarda Griffina. Co znaczy, że to, co napisał Merton, zostało przeczytane i przemyślane z największą uwagą. Skutkiem jest wspaniały gąszcz mądrości, pozostawiony jako uroczysko, ze ścieżkami, na których postawił stopę przyjaciel i można tamtędy pójść. 
Merton napisał bardzo dużo. Nie wszystko [...]

Przeczytaj cały Post »

Czy wszechświat naprawdę miał początek?
Czy teoria Wielkiego Wybuchu jest prawdziwa? (…)
Czy język, w którym stwierdzanie faktów wymaga początków, rozwinięć i zakończeń jest jedynym istniejącym językiem? (…).
Istnieją inne języki.
Istnieje na przykład taki, który postuluje, by faktami były różne stopnie natężenia.
W tym języku nic się nie rozpoczyna i nic nie kończy; i tak narodziny nie są wyraźnym, [...]

Przeczytaj cały Post »

Z tym blogiem jest trochę tak,  jak z szamańskim zbiorem pamiętnych wydarzeń życia.  Opisywał te zbiory Castaneda i było to ciekawe, bo nie chodziło o trywialne historyjki i przygody, ale o zdarzenia, które mają szczególne znaczenie w życiu, które coś w tym życiu odmieniły, oświeciły drogę.
Ale rzecz najważniejsza: zazwyczaj wydarzenia, które zmieniają bieg naszej drogi [...]

Przeczytaj cały Post »

Koniecznie musi być jeszcze i to zdanie, wypowiedziane przez jednego mnicha do drugiego, a obaj byli oczytani, elokwentni, umieli napisać książkę, wiersz, wygłosić porywającą mowę:
To, co najlepsze, pozostaje niewypowiedziane.
Nie dlatego, że wypowiadanie najlepszego nie jest możliwe: jest możliwe i wszyscy to robią.
Ale wypowiadanie najlepszego niszczy je.
I już nie jest takie najlepsze, a nawet dobre.
Od pytania o to, co dzieje [...]

Przeczytaj cały Post »

List Mertona do przyjaciół:
Drodzy Przyjaciele!
Przychodzi czas, kiedy nie jest już ważne dowodzenie, że ma się rację, lecz liczy się po prostu życie, poddanie się Bogu i miłowanie (…).
Od czasu, gdy żyję w samotności, coraz bardziej pragnę zaprzestać walki, spierania się, obwieszczania i krytykowania. Myślę, że sprawy, w których domagano się mego protestu – a ja [...]

Przeczytaj cały Post »

“Droga Chuang Tzu” – Thomas Merton
droga, która nie jest drogą >>
świat jako tragedia napisana przez humorystę >>
stary chiński sposób myślenia >>
taoizm & zen >>
niech rzeczy będą, czym są >>
 
“Za głosem ekstazy. Pustelnicze lata Thomasa Mertona” – John Howard Griffin
rodzaj ekstazy >>
lekkość, obcość i poczucie opuszczenia >>
w tym samym miejscu >>
wewnętrzna wolność i skupienie >>
medytacja, terroryzm [...]

Przeczytaj cały Post »

Jak na to, że nazywa się to pustelnia, bardzo dużo tam gości. W końcu nie wiem, na czym polega odrębność tej pustelni od innych miejsc zamieszkania położonych w miejscach mało zaludnionych, ale często odwiedzanych. Podoba mi się tam.  Można zanotować drogę na pasterkę w przepięknym, zimnym świetle księżyca. Można obudzić się o zwykłej dla siebie [...]

Przeczytaj cały Post »

Tak, było to piękne i straszne, Thomas Merton zakochał się w Margie, która była pielęgniarką w szpitalu, gdzie operowano mu kręgi szyjne. Nawiasem mówiąc, w rezultacie operacji jednego miejsca, siadł mu kolejny dysk i Merton nie mógł już potem rąbać drew ani robić innych trudniejszych prac fizycznych.  W zamian poznał Margie, lato 1966 roku było latem ich [...]

Przeczytaj cały Post »

W jakiejś chwili przestanę móc robić te notatki i pomyślałam z żalem, że bardzo jeszcze są niedokończone.  Tagowanie pomogło mi je uporządkować i zobaczyć, w jaką stronę to wszystko zmierza. Odsuwam konieczność rekapitulacji. W dniu pełni widzę inne spełnienia. Czytam o Mertonie, który w swojej pustelni odbywał pracę literacką i duchową. Ta jego pustelnia to [...]

Przeczytaj cały Post »

A to mi przypomniało moją ekstremalną definicję terroryzmu, tu o niej pisałam >>
Buddyjski mnich i poeta Thich Nhat Hanh w rozmowie z Thomasem Mertonem, trapistą:
Zanim będziesz mógł medytować, musisz nauczyć się nie trzaskać drzwiami.
__________
“Za głosem ekstazy. Pustelnicze lata Thomasa Mertona” – J.H. Griffin

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »