Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘literatura japońska’

Przy okazji przeglądania powieści “Kafka nad morzem” znajduję wykład Murakamiego o ciemnościach, wywiedziony z nauk Junga. Przypadek śnienia, bo ta powieść potrzebna mi jest do czego innego w deszczowym blogu.
Zanim w dziewiętnastym wieku pojawili się Freud oraz Jung i rzucili światło psychoanalizy na naszą podświadomość, korelacja między tymi ciemnościami – ciemnością prawdziwą i ciemnością serca – była [...]

Przeczytaj cały Post »

Norwegian Wood

Chociaż „Norwegian Wood” jest powieścią realistyczną, w której Murakami rezygnuje z magicznych sposobów przechodzenia z jednej rzeczywistości do drugiej, ta książka też pełna jest drobnych, codziennych czarodziejstw, z których składa się świat intymny, osobisty, przeznaczony dla najbliższych.
Książka opisuje miłość, różne miłości, różne wydarzenia w studenckim campusie, w Tokio i gdzie indziej, a część powieści jest [...]

Przeczytaj cały Post »

druga strona jawy

O istnieniu drugiej strony, przeciwieństwa tej, którą niektórzy nazywają rzeczywistością uzgodnioną (co do tego, jaka jest), z czytania Murakamiego:
Murakami umie doskonale układać powieści, ozdabiać je tajemniczymi zdarzeniami, w tej książce najpierw znika kot, po prostu się rozpływa, a potem, jakby kot przetarł drogę donikąd, znika młoda dziewczyna. Są i inne niemożliwe wydarzenia, w najważniejszym z [...]

Przeczytaj cały Post »

Książki Murakamiego wydają mi się wypłowiałe. Lubię rzeczy wypłowiałe. Nie wszystkie tak samo. „Kronika ptaka nakręcacza”  jest dla mnie  wciąż pełna energii i koloru, ale w „Sputniku Sweetheart” głos narratora, jak sam napisał, przypomina ścieżkę dźwiękową ze starego, czarno-białego filmu Jeana-Luca Godarda (…). Mówi niekiedy rzeczy ciekawe z humorem bladym.
Ma na swoje powieści patent, dobry [...]

Przeczytaj cały Post »

piękne

Poczułam, że teraz musi być coś pięknego, że bez czegoś pięknego przestanę myśleć.
To z “Zeszytów wezgłowiowych” Sei Shonagon:
Lato i zima. Dzień i noc. Deszcz i słońce. Młodość i starość. Czyjś śmiech i gniew. Czarny i biały. Miłość i nienawiść. Mały indygowiec i wielki filodendron. Deszcz i mżawka. Kiedy ktoś przestaje kogoś kochać czuje, że jest [...]

Przeczytaj cały Post »

Może tak już zostanie, że będę lub nie będę wszędzie albo nigdzie. Tam jest okropnie ciasno w porównaniu z tym blogiem. Tutaj zaraz natknęłam się na coś, o czym od dawna niekonkretnie marzyłam i może będzie ciąg dalszy, i tak pięknie przetłumaczony jest tytuł tej książki Sei Shonagon: “Zeszyty wezgłowiowe”.  Tak, to zeszyty wezłgłowiowe. Myślę o [...]

Przeczytaj cały Post »