wu-wei umyslu

powrót
poza rozumienie

powrót:

Śnienia można tylko doświadczyć. Śnienie to nie to samo, co mieć sny. Nie jest to również sen na jawie ani wyrażanie życzeń, ani też wyobraźnia. Poprzez śnienie możemy postrzegać inne światy, które, rzecz jasna, możemy opisać, ale nie możemy opisać tego, co pozwala nam je postrzegać. Możemy jednak czuć, jak śnienie otwiera dla nas te inne wymiary. Śnienie wydaje się wrażeniem – procesem w naszym ciele, świadomością w naszym umyśle.

_________________________________

Carlos Castaneda – Sztuka śnienia

Cisza i bezruch, i przytomna czujność –

na przyciętym żywopłocie z ligustru wpatruje się

w patrzącego, wsłuchuje się

w słuchającego –

jakby to była droga do tego, żeby ujrzeć

i spotkać samego siebie

Cytat  —  Posted: 18 kwietnia, 2021 in literatura polska
Tagi:

co robiłbym bez tego obojętnego świata pozbawionego wyrazu
gdzie być to ledwie chwila a każda chwila leci
stacza się w pustkę w niepamięć o tym że w ogóle była
bez tej fali co w końcu
pochłania ciało i cień
co robiłbym bez tej ciszy w której ginie szeptanie
i dyszenie i szały wołające o pomoc wołające o miłość
bez tego nieba które
wznosi się ponad pyłem ciążącym mu jak balast

co robiłbym
to samo co wczoraj i co dziś
wyglądałbym przez wizjer wypatrując kogoś
kto jak ja by się błąkał i krążył z dala od życia
w przestrzeni marionetek
pośród głosów bez głosu
tłoczących się w mej kryjówce

Samuel Beckett
przełożył Antoni Libera

https://malowane-wierszem.blogspot.com/search/label/Beckett%20Samuel

credo

Posted: 14 kwietnia, 2021 in literatura amerykańska
Tagi: ,

Mój przyjaciel z Azji zna magię i tajne moce posiada,
zrywa błękitny liść z błękitnego drzewa
I wpatruje się weń, skupiając i łagodząc
Boga w swoim umyśle, stwarza ocean prawdziwszy
niż najprawdziwszy ocean, rzeczywista
Przerażająca obecność, potęga żywiołu.
To tylko jest rzeczywiste, co myślą stwarzamy sami.
Taka jest wiara.
Ja, pełen pokory, we własnej krwi
Wytrysłej na zachód od Kaukazu znalazłem twardszy mistycyzm.
Mnogość jest w moim umyśle, ale myślę, że ocean pod sklepieniem czaszki
Jest tylko kościanej kopuły oceanem, a tam, tam dopiero jest oceanu ocean;
Woda jest wodą, skałą jest skalna ściana, mijają się
ciosy i przebłyski rzeczywistości. Umysł
Przemija, zamyka się oko, duch jest przejściem.
Piękno rzeczy, samo w sobie zupełne, już było, zanim
stały się oczy, piękno rozdzierające serca
Pozostanie nawet wtedy, kiedy, nie będzie już serc
gotowych pękać z zachwytu.

Robinson Jeffers
przełożył Zygmunt Ławrynowicz

Tomasz Stawiszyński rozmawia z Markiem Csikszentmihalyi – profesorem sinologii na Uniwersytecie w Berkeley, gdzie prowadzi seminaria poświęcone m.in. lekturze wczesnych tekstów taoistycznych:

[…}

Myślisz, że w dzisiejszym świecie taka czy inna wersja taoizmu – bo przecież wszystkie jakoś akcentują jedność człowieka ze światem natury, wszystkie przeciwstawiają się egocentryzmowi i bezmyślnej eksploatacji czy ekspansji – mogłaby stanowić panaceum na dominujące w zachodnim świecie bolączki? Może to jest wymarzona filozofia na czasy globalnego ocieplenia i kryzysu? Czy ta filozofia jest wciąż atrakcyjna i żywa?

– Tak jak mówiliśmy, w latach 60. taoizm był bardzo atrakcyjną alternatywą wobec konwencjonalnych wartości. I w jakimś sensie dokładnie tym samym był także u swoich początków. Można powiedzieć, że krytyka zastanego porządku to w zasadzie jego najgłębsza istota. Dlatego zawsze kiedy ludzie orientują się jednostronnie na materializm i ekspansję – taoizm może być doskonałą przeciwwagą. Także dla mnie osobiście taka perspektywa jest niezwykle ważna. Zhuangzi jest od dawna jedną z moich ukochanych lektur. W dużym stopniu właśnie ze względu na perspektywizm, o którym mówiliśmy na początku. To jest coś, co uświadamia naturalne ograniczenia naszych własnych przekonań, naszego sposobu myślenia. Niektórzy uważają, że to jest po prostu skrajny relatywizm kulturowy. Ja tego tak nie postrzegam. Widzę to podejście jako pewną praktykę, jako rodzaj ćwiczenia duchowego, które uświadamia, że to, co bierzemy za oczywistość, jest tylko jedną z wielu możliwości. Poza tym – wczesny taoizm niesie w sobie prawdziwie ekologiczną wrażliwość. Kiedy o tym uczę, staram się zachęcać studentów do stosowania tych zasad w myśleniu o współczesnym świecie i ich własnym życiu. I może właśnie dlatego jestem zdecydowanie lepiej nastawiony do Allana Wattsa niż wielu moich kolegów-historyków (śmiech). Ostatecznie, jeśli te stare teksty nie miałyby nam dzisiaj nic do zaoferowania – po co w ogóle zawracać sobie nimi głowę?

więcej: https://stawiszynski.org/taoizm-filozofia-na-nasze-czasy/

 

shinto

Posted: 5 kwietnia, 2021 in literatura argentyńska
Tagi: ,

Kiedy przygniecie nas nieszczęście,
w ciągu sekundy ratują nas
drobne wypadki,
co przydarzają się zmysłom lub pamięci:
smak owocu, smak wody,
twarz, którą sen nam zwraca,
pierwsze jaśminy w listopadzie,
nieskończona żądza kompasu,
książka, którą mieliśmy za straconą,
tętno pewnego heksametru,
krótki klucz, co otwiera drzwi do jakiegoś domu,
zapach biblioteki lub drzewa sandałowego,
stara nazwa jakiejś ulicy,
kolory pewnej mapy,
niespodziewana etymologia,
gładkość wypielęgnowanego paznokcia,
data, której szukaliśmy,
liczenie dwunastu mrocznych uderzeń dzwonu,
ostry ból fizyczny.
Osiem milionów istot czczonych przez shinto
zstępuje w tajemnicy na ziemię.
Te skromne bóstwa dotykają nas leciutko,
dotykają i zaraz odchodzą.

Jorge Luis Borges
tłum. Leszek Engelking