małe pracowienki

Już jest ponad 20 celsjuszów, a ziemia wymyta do czysta, nocą strumienie płynęły po asfaltach. Jeszcze przeglądam księgę Oneironu, będę ją musiała oddać.  Czarne Karty to mistyka, ezoteryka, Jung i, jak jest tam napisane, Cassirer: włączone tu symboliczne formy rzeczywistości. Czarne Karty to nigredo, początek, chaos, który się ukosmicznia. Magiczność zjawiania się różnych rzeczy po drodze z  ciemnej nieświadomości do boskiego światła świadomości, które wyjawia się stąd czy wyświeca.  Czarne karty na nowo odkrywają wartość Chaosu, bez którego nie ma towrzenia, nie ma Kosmosu, nie ma nic.  A niemal 300 piktogramów na Czarnych Kartach to duży fresk opowiadajacy o tym, że cały świat, który istnieje w naszej świadomości, jest tylko grą naszej wyobraźni.

Są zapisane różne rozmowy o sztuce. O wystawie prac chorych na schizofrenię: atmosfera zewnętrzna raczej nieprzychylna. 1970rok. Trudno zrozumieć, dlaczego traktowanie drugiego człowieka normalnie było rozumiane jako zniewaga dla sztuki.

Ci chorzy mają w szpitalu w Stroniu Śląskim malutkie pracowienki, opisane przez Andrzeja Urbanowicza. Niepokój, odczucie jak to jest być psychicznym. Co mogą czuć lokatorzy tej porzuconej kopalni. Potem melancholia jak z miedziorytu Durera.

Z listu: Jeżeli nie można wyjść z mieszkań na ulicę, dlaczego by z ulic nie wejść do mieszkań. Powstał projekt SPOTKAŃ CISZY. GALERIA BEZ MIEJSCA.

A potem było miejsce, Pracownia na Piastowskiej 1 w Katowicach. To wideo powstało 30.04.2010 r

______________________________________

Oneiron. Ezoteryczny krąg artystów z Katowic

Reklamy