mała obca obecność

Rano, kiedy to jeszcze prawie jest, wracam do opisu innej ciszy:

W ów pamiętny dzień gdy wieczorem doznałam po raz pierwszy, zapowiedzianej w tamtym urywku, wielkiej ciszy. (…). Pamiętam że obmyślałam wówczas szczegółowo program prac i organizację Instytutu badań nad Religiami, o którego założeniu marzyłam w 1942 r.; zauważyłam że myśl już nie skacze i nie rwie się co chwila; a gdy wieczorem wracałam z Żoliborza, po całym dniu pracy nad jakimś tłumaczeniem, zaznałam nagle wielkiej ciszy. Nie była to cisza-nastrój, ani odbicie czyjegoś nastroju, nie była to cisza zwykła, którą znałam. Ta była zgoła inna. Była do dna cicha. Czułam że krok mój staje się rytmiczny, a ruchy harmonijne i spokojne; wzruszenia znikły, myśl zacichła tak iż: „Zbędnym się stał wysiłek myślenia”, i była jakaś przedziwna pełnia. Takiej ciszy zaznałam po raz pierwszy w życiu.

fragment z j.krishnamurti.republika.pl >>

Nie ma w tym opisie nic szczególnego poza zwróceniem uwagi na tę inność. I jest jeszcze przedziwna pełnia Księżyca, chociaż już maleje. Mam wrażenie ciszy innego rodzaju niż znałam dotąd, obserwuję, jak jest i jak znika.

Celsjusze nie mają dziś wpływu na ciszę. Piękny dzień. We śnie przez pomyłkę ktoś wziął mój telefon i zostałam z czyimś. Może z tego wyniknąć obce dzwonienie i gadanie. Ale to tylko myśl. Ona idzie dalej i mówi, że mogę  obcy telefon wyłączyć od razu, jednak mam wybór i wolę sen na chwilę zaprosić, spróbować, co naprawdę dla mnie ma. Wszystko w moim śnie jest mną. Jakaś mała obca obecność we mnie może chce mi coś dać znać. Zaryzykuję i będę się dowiadywać.

Reklamy

3 thoughts on “mała obca obecność

  1. AsHa pisze:

    :) jasne, trzeba tak wciaz ryzykowac:)
    Innosc chwili, innosc ciszy – to pewne znaki! Pieknie jest z ta pelnia i cisza u Ciebie!

  2. […] aby wylądował dwa dni później, ze względu na retrogadację Merkurego. Falstart. No ale jest. Czy to mała obca obecność >>   Na tym zdjęciu podobno mały WYPADEK, a nie […]

Możliwość komentowania jest wyłączona.