psychomagia

Zaczynałam to czytać jeszcze w poprzednim blogu, teraz wracam.

Lubię, jak ktoś ma dziwne myśli, przynajmniej wiadomo, że myślał na własną rękę i był na tyle mocny, że działanie tych myśli ośmielał się wypróbowywać na sobie. Do 64 strony opisuje swoje życie happeningowe, performerskie, teatry paniczne i efemerydalne, był w tym odważny, chociaż cierpła mi skóra przy opisie „Melodramatu sakramentalnego”, gdzie na wielu stronach rzucał się w oczy brak panowania nad wszystkim, brak świadomości, co się dzieje.  Było to jednak dawno temu, na Festiwalu Wolnych Ekspresji w Paryżu, 24 maja 1965r, on mówi o tym trochę jak o błędach młodości.

Coś  w tonacji, sposobie opowiadania, przypomina mi  Gurdżijewa. Ten typ. Może idzie to z jakiejś potężnej wiedzy, ale coś w niej nie przemawia do mnie. Właściwie lubię, kiedy ludzie wiedzą, że mają „ego” i ono może zrezygnować ze swojej władzy na rzecz instancji lepiej zorientowanej. Taka świadoma rezygnacja coś znaczy. Nie stwarza ruchu oporu. A jeśli groźnie się do „ego” odnosić, ono się broni,  nie ustępuje, przeciwnie, rośnie i się zawzina.  Gurdżijew z moim „ego” nic nie wskórał. Mam nadzieję, że Jodorowsky da mi szansę, bo coś jest w paru opisach ćwiczeń czy medytacji ciekawego, do wypróbowania. Ale eksperymentów scenicznych w rodzaju tych wolnych ekspresji paryskich nie wytrzymam.

_____________________________________

Alejandro Jodorowsky – Psychomagia

Reklamy

2 thoughts on “psychomagia

  1. asha1111 pisze:

    Teraz zastanawiam sie jak ja sie odnosze do ego. Swojego.
    To sie wciaz troche zmienia. Czasem jest komitywa pewna…Jest zdaje sie tak, ze ego potrafi bardzo umilknac wobec majestetu naszej duchowosci. Wtedy ono nie ma glosu, tak jakby troche oniemialo, bo nie wie co ma powiedziec, bo to nie jego dzialka. To w moich oczach pewien mechanizm, wrecz automatyzm. Tak mysle na ta chwile, teraz.

    pa! fajnie to napisalas, odkrywam wciaz cos w Tobie!

  2. signe pisze:

    a to było dawno, jeszcze motyl Stefana tu przyfrunął, ja nie mam żadnej odporności na jego nieobecność…
    o Jodorowskym może trochę więcej wiem, ale nie udało mi się za bardzo zmienic zdania, straszący mnie jest, jakoś…
    a przy tym coś mnie tam ciągnie, w te filmy też…

Możliwość komentowania jest wyłączona.