najdrobniejsze detale, cząstki śnienia

Celsjujszów 17, ale potem będzie znowu dość dużo. Mówię o pogodzie ziemskiej.  Czytałam przed chwilą o spostrzeganiu detali. Są zdjęcia ciekawe ze zwyczajnych przejść przez korytarze starych kamieniczek >>

I dlatego może teraz chcę napisać o przepływie doświadczeń,  nazywam to śnieniem, kiedy te doświadczenia są najdrobniejszymi detalami, jakie daje się uchwycić.

Sny i śnienie nie są tym samym. To z kolei jest intrygująco wytłumaczone tutaj >>

Widzę, ile zawdzięczam zaprzyjaźnionym blogom, dziękuję bardzo:)

Teraz z książki, którą czytam:

Najmniejszą obserwowalną cząstkę doświadczenia nazywamy w psychologii procesu „sygnałem”. Jest on przejawem informacji dostrzeganym przez obserwatora, a więc informacją nieco już „zaszyfrowaną”, przełożoną na określone zachowanie. (…).

Każda najdrobniejsza cząstka doświadczenia jest sygnałem czegoś, co potencjalnie niesie w sobie znaczącą informację. Znaczącą, czyli dostrzegalną dla obserwatora, choć niekoniecznie zrozumiałą w sensie werbalnej, psychologicznej interpretacji. Sygnałem będzie więc zmrużenie oczu – nie zaś przekonanie, że zmruzone oczy są wyrazem podejrzliwości lub agresji [tego nigdy nie wiadomo].

” Każdy sygnał jest użytecznym punktem wyjścia. Wszystkie są strumieniami prowadzącymi do tej samej rzeki”. [ pisze Mindell].

W pracy z procesem, obserwując sygnały, staramy się wejść w kontakt z doświadczeniem w jego najbardziej podstawowej, surowej formie, w miarę możliwości wolnej od znanych teorii i sposobów wyjaśniania zjawisk. Tym samym możemy rozpoczynać pojmowanie siebie i świata wciąż na nowo, odrzucając kolejne warstwy gotowych formuł interpretacyjnych. Nawet jeśli wydaje nam się, że wiemy „kto puka do drzwi”, to, kto pojawi się po drugiej stronie, może nas zaskoczyć. (…).

W pracy z procesem unikamy interpretacji sygnałów między innymi dlatego, że nie wiemy, jaki obszar doświadczeń kryje się za nimi ani w jaką stronę chwilowe doświadczenie może się rozwinąć. W życiu codziennym interpretujemy sygnały mniej lub bardziej świadomie i na tę właśnie interpretację reagujemy.

Nieinterpretowanie pomaga rozwinąć się temu, czego doświadczamy. Interpretowanie od razu zatrzymuje ten strumień, nadając mu nazwę. Drobne spostrzeżone detale są na samym początku całej wielkiej przygody z odkrywaniem tego, co przepływa przez nas jako nieświadoma część życia, śnienie.

__________________________________________

Bogna Szymkiewicz – Zranione stany świadomości

więcej:

praca ze światem>>

Advertisements

12 thoughts on “najdrobniejsze detale, cząstki śnienia

  1. stefan pisze:

    „Nieświadoma część życia” to chyba 90 procent mojego, bo interpretacja zajmuje mi 99% czasu. Bardzo skomplikowane. Jak każda głęboka prawda.

    • signe pisze:

      Stefanie, ale tak: nieświadoma część życia to co najmniej 90% każdego życia, Jung ocenił wielkość świadomości jako jedną górę lodową w porównaniu do nieświadomego oceanu, na którym wystąpiła,
      wszystko to piszę dlatego, że chcę brać pod uwagę chociaż parę procent więcej nieświadomości, tam też jest informacja i to zupełnie bezpłatna i zupełnie nieznana,
      ale pracownicy nieświadomości przestrzegają przed interpretowaniem, lepiej tego nie robić, bo informacja się w tym miejscu urywa i nie wiemy nic tak naprawdę,
      radzą „podązać za procesem” niespecjalnie się zatrzymując:)

  2. Mrsdalloway pisze:

    Dla tych detali w postrzeganiu ludzkich dusz chętnie zaczytuję się w opowiadaniach i powieściach V. Woolf. jej zmysł obserwacji, zwracania uwagi na najdrobniejsze nawet gesty, tajniki ludzkiej natury, że o naturze jako takiej nie wspomnę, są dla mnie dużym wstrząsem.

    • signe pisze:

      Mrsdalloway, znałam oczywiście od Wilczycy Woolf Twoje wspaniałe nazwisko, pierwszą jej rzeczą, na jaką wpadłam były „Fale”, chyba nie ma nic bardziej nieprozatorskiego w jej pisaniu i tak pełne drobnych detali… ciągle wracam:)

  3. peatero pisze:

    zaprzyjaźnionemu blogowi jest bardzo miło i również dziękuje za nieustanną inspirację, choćby tę dzisiejszą :)

  4. peatero pisze:

    no nie, ostatnią rzeczą, o jaką by mi chodziło, to Cię oniemiać
    :)

  5. signe pisze:

    no ale Twoja k.sięga dotyczy rzeczy ostatnich :)

  6. peatero pisze:

    chyba coś nie do końca jest tak z tym moim tytułem
    bo niby czemu tylko „ostatnich”? muszę to przemyśleć :)

    • signe pisze:

      z tytułem jest bardzo tak, chociaż zagadkowo, trochę każe się on zastanowić odkąd się zaczyna ostatniość i gdzie się kończy, a poza tym powaga!!!

  7. […] to być ilustracją do wpisu o ważności detali jako sygnałów śnienia >>  , że właśnie one prowadzą do innych stanów świadomości, zauważyć detal, niezwykły […]

  8. […] O tym już było tutaj >>  ale niech będzie też przepisane z tej książki: […]

Możliwość komentowania jest wyłączona.