kontrolowana dekompozycja strefy euro

Ni z tego ni z owego, dlatego, że znowu to zobaczyłam, wracam do notatek o kryzysie. W ostatnich latach jest to jedno z najbardziej śnieniowych  wydarzeń  i w poprzedniej wersji bloga mogłam obserwować wielki  opór przed uznaniem tego, że takie zjawisko istnieje, a potem że wywiera wpływ na cały świat. Uzgodniona rzeczywistość zawsze tak postępuje ze śnieniem. Długo nie wierzy. Nie ogarnia. Nie chce tego. Głośne informowanie, że kryzys jest, nastąpiło po poprzedniej olimpiadzie.

Teraz też  kończy się olimpiada i mówi się o kryzysie nowe rzeczy. Jest już proponowana kontrolowana dekompozycja strefy euro.  I rady na chude lata.

Kierunek myślenia jest właściwy i ogłaszanie transformacji 2012 też ma sens, chociaż nie wiem dokładnie jaki, tych sensów jest dużo, bo świat musi się zmienić, aby  być,  ale uzgodniona rzeczywistość broni swoich racji do tego, żeby zmieniać się jak najmniej.

Niestety, scenariusz niekontrolowanego rozpadu strefy euro, grożący również rozpadem jednolitego rynku europejskiego staje się  coraz bardziej prawdopodobny. W prognozie z końca lipca 2012 r ekonomiści Citibanku przyjmują 90 – procentowe prawdopodobieństwo, że w ciągu półtora roku Grecja opuści strefę euro. (…).

Proponuje się inaczej, nie ratować nic, co nie jest do uratowania, a w sposób kontrolowany doprowadzić do tego, że strefę euro pierwsze opuszczą Niemcy. Są stabilnym państwem, więc może nic się nie stanie. Wyjście Niemiec ze strefy euro powinno być częścią wspólnie uzgodnionego rozwiązania mającego na celu uwolnienie Europy z pułapki, jaką stwarzają dla niej okowy jednej waluty.

Nowe uzgodnienia rzeczywistości starymi metodami. To wciąż jeszcze ten czas.

Więcej o kontrolowanych rozpadach strefy euro: wyborcza.biz >>

Reklamy

10 thoughts on “kontrolowana dekompozycja strefy euro

  1. stefan pisze:

    Ciekawym detalem, oczywiście pomijanym, jest Grecja, matka Olimpiad grozi rozpadem euro, a sen brytyjskiej Olimpiady o miliardowych zarobkach, nie ma pokrycia w rzeczywistości: zero wzrostu gospodarczego, zadłużenie, szerzące się skandale bankowe. To wszystko kojarzy się dla mnie w jedną spiralę zmian jakie są nieuniknione. Nie jest ważne jak i kiedy to się stanie. Ważne jest to że sen o innej ziemi ma szanse na urzeczywistnienie. Oby.

    • signe pisze:

      Stefanie, dane kryzysowe jakie zbierałam i znowu zaczęłam, trochę to obrazują: dzieje się coś na skalę światową, coś ważnego dla nas i można obserwwować, jak cały czas próbujemy chować to pod dywan, to jest ta metoda: w końcu to i tak się urzeczywistni i zmieni, ale obserwuję przywiązanie do dawno uzgodnionej, nieaktualnej rzeczywistości, to się dzieje zawsze, z każdym śnieniem….

  2. tanya pisze:

    Zupełnie się na euro i innych kryzysach nie znam, i znać się nie mam ochoty, ale chciałam się u Ciebie pokazać :)

  3. psiząb pisze:

    Teorie ekonomistów są niezwykle ciekawe, zgodne z prawami gospodarki i mają za podstawę rzeczywiste podstawy ekonometryczne. Jedyną ich wadą jest to, że nie zgadzają się z prawidłami gospodarki, kóprą z reguły doprowadają do upadku.

  4. peatero pisze:

    dzieje się, to prawda
    coraz więcej ludzi to zauważa
    przywiązania są faktycznie mocne, u nas – bardzo, paradygmat jedynie-słusznej-ekonomii silnie zakorzeniony, ale tendencje zmian są o wiele potężniejsze
    oby tylko reakcją na to silne zakorzenienie przywiązań nie była eskalacja przemocy, bo taka możliwość też się jawi

  5. Kropka:) pisze:

    Żal mi tego euro, bo mnie się bardzo podoba, że jest w tylu krajach. Wygodnie sie przeliczenia, obliczenia. Szkoda.

  6. signe pisze:

    Peatero: jawią się różne możliwości eskalacji, tak. to jest duża lawina, ale chyba nikt nie ma pojęcia, jak to naprawdę będzie,
    każda reakcja na to, co jest, zmienia to, co będzie …???

  7. signe pisze:

    Kropko: może ono wcale nie zniknie, oni tak sobie na razie śnią:)
    ja nic nie rozumiem…

Możliwość komentowania jest wyłączona.