sormi suuhun

Posted: Wrzesień 7, 2012 in literatura blogowa, literatura sieciówkowa
Tagi: ,

Sprawy wielkiej wagi wkręcone są między najmniejsze małości.  Internet pełen jest wreszcie  impresji na temat fizyki kwantowej, bardzo mnie to cieszy, teraz już moje pisanie o śnieniu jako jednym z przypadków znanych tej nauce, nie jest może tak dziwne jak było cztery lata temu. W tych impresjach występuje zawsze słowo świadomość, rośnie świadomość świadomości. Mogę właściwie już przestać się  niepokoić o to, że śnienie utonie w morzu senników i prawd mniejszych, jak je nazywał Jung, na razie wciąż toną w ten sposób sny, ale śnienie jest niezniszczalne.

Można zabić czerwonego kangura, mówili Aborygeni, ale nie można zabić jego śnienia.

Czytałam dziś o fraktalnej rzeczywistości w imaginarium >> i nie doczytałam, ale może kiedyś się przyda, o modelowaniu rzeczywistości fraktalnej >>

I wróciłam do semantyki śnienia >> skąd pochodzi tytuł notki, a wszystko przez to, o czym dowiaduję się dziś po raz pierwszy ze wspaniałego  znaleziska >>

skąd zabieram cytat o tym, co wykryli Rosjanie:

Rosyjscy lingwiści odkryli, że kod genetyczny – a specjalnie owe ‘bezużyteczne 90%’ – podlega tym samym prawom, co wszystkie nasze ludzkie języki.Aby dojść do takiego wniosku, porównywali oni reguły syntaksy (sposobu w jaki słowa są składane razem, aby formować frazy i zdania), semantyki (studium znaczenia w formach językowych) i podstawowych zasad gramatyki. Odkryli oni, że zasady (alkalia) naszego DNA oparte są na regularnej gramatyce i posiadają ustalone reguły, podobnie, jak nasze języki. Zatem, ludzkie języki nie pojawiły się przypadkowo, ale są odbiciem naszego wrodzonego DNA.”

Mowa snowa też jest tak zrobiona. Według reguł sobie właściwych. Czytać ją można też według tych reguł.

Sormi suuhun to fiński gest zdumienia, pełno zdumienia w tym wszystkim, a zdumienie to podstawa.

Dopisek: tu jest pisane o DNA śmieciowym i o jego badaniu naukowo,  może to jest naprawdę encyklopedia życia, warto zajrzeć do nic prostszego >>

Reklamy
Komentarze
  1. AsHa pisze:

    Wiesz, to z tym kodem genetycznym i jego mowa, ktora mozna rozgryzc poruszylo mnie bardzo. To znaczy, ze niesmiertelnosc i moc innego rodzaju jest mozliwa. Powaznie tak sobie pomyslalam. Chcialabym odejsc od swiata chorob i cierpien. Dla ludzkosci bylaby to szansa. Ale ile aspektow to w sobie kryje. Nie rozwijam na razie tematu mentalnie. Albo moze potem.

    pa!

    • signe pisze:

      AsHa, ja też poważnie sobie pomyślałam. O mocy innego rodzaju, która jest, działa, nic nie trzeba, tylko poznawać. Też chcę odejść od świata chorób i cierpień. Też na razie nie rozwijam tego, bo może nie jest potrzebne/właściwe słowo „odejść” tylko jakieś inne…

  2. stefan pisze:

    Zdumienie! trafiłaś w sedno, bo każdy sen, każde ukryte znaczenia słów, fraktale, liczby, spirale i zbiegi okoliczności wprawiają mnie w zdumienie. Możliwe, że nareszcie część ludzkości jest zdolna do powrotu do Wieży Babel i odczytania naszego spiralnego prajęzyka. Rok smoka? spirala? będziemy znowu jak bogowie!? Qui sa? dobrej spokojnej nocy