w zagrożeniu teraźniejszością

Posted: Wrzesień 14, 2012 in listy,dzienniki,eseje, literatura angielska
Tagi: , , , ,

Nie wiem, jak wytrzymałam ten dzień. Do tej pory. Czytałam w różnych chwilach, w różnych miejscach. Aby być gdzieś, gdzie nie ma bezpośredniego zagrożenia teraźniejszością. Dopiero pisałam o czasie (dziwne, ale nie wstawiają się linki)  i właśnie się okazuje, ile znaczą koncepcje teoretyczne.

No cóż, odwołując się po raz kolejny do statystyk, możemy dojść do wniosku, że prawdopodobieństwo wygranej na loterii ma się tak jak jeden do trzynastu milionów, zaś uderzenia piorunem — jeden do siedmiu milionów.

Prawdopodobieństwo ataków na ambasady  jest o wiele większe. Tym razem chodziło o film obrażający islam. Tunis, Sudan. Nie wolno obrażać, w ogóle, w żaden sposób. Są trzy osoby zabite, tak jest  w tej chwili napisane.

Co to jest głęboka demokracja >>

Niczego dziś już nie opisuję, nic nie rozumiem. „Chwile wolności”, tak nazywa się Dziennik Virginii Woolf. Tam jest dawno temu. Ta wolność. Między dwiema wojnami swiatowymi. Ona siadała w tych czasach przy kominku pomimo deszczu i strajku na kolei i wszystkich innych trosk, smutków i obowiązków. Oglądała obrazy. Czekała na człowieka od elektryczności. Kupowała dom.

Reklamy
Komentarze
  1. peatero pisze:

    nie wolno obrażać ale też nie wolno w ten sposób czuć się obrażonym !

  2. signe pisze:

    ani ani…
    ale może czuć się obrażonym można, jeśli się to czuje, tylko nie okazywać tego w ten sposób, a jakiś inny

  3. peatero pisze:

    o to mi chodziło :)
    mam wrażenie, że doszło trochę do pewnego wynaturzenia; jak chodziłem do szkoły, to tacy bardziej chuligańscy koledzy mieli taką zabawę „w Edka”; chodziło w gruncie rzeczy o to, żeby jakiejś wybranej osobie wp…ić – szło do tego wybrańca dwóch (jeden z nich był Edkiem) i drugi pytał: „e, znasz Edka?”, jeśli pytany potwierdził, to Edek zaprzeczył i pytany dostawał łomot za oszukiwanie, jeśli zaprzeczył, to Edek twierdził, że oczywiście zna klienta i tamten również dostawał łomot za oszukiwanie – tak czy owak łomot był:
    widzi mi się, że ci obrażeni byli takim Edkiem i tylko czekali pretekstu, żeby się obrazić i spuścić wp..ol niewiernym, i nie ma tu jak widać specjalnego znaczenia, komu i czy ten co obrywa ma cokolwiek doczynienia z przedmiotem obrazy
    są oczywiście dwie strony medalu – ja nie chcę żyć w takim świecie, gdzie się naśmiewają z wiary i przekonań innych, ale nie chciałbym żyć też w takim świecie, gdzie z nieobrażania robi się zakaz prawny, egzekwowany przy użyciu kul i maczet

  4. signe pisze:

    Peatero, kiedy mówisz, że nie chcesz żyć w takim świecie, zaczynam się niepokoić,
    ta zabawa straszna,
    ale „nie chcieć żyć w świecie”, to też straszny dramat

  5. peatero pisze:

    tzn oczekiwałbym od świata, żeby dostosował się do moich warunków :)

  6. signe pisze:

    o matko, ja mam dziś taki dosłownie wisielczy nastrój…
    no oczekuj, może się uda:)

  7. peatero pisze:

    nie uda się, ale życzyć sobie zawsze można :)

  8. peatero pisze:

    i to jest właśnie przykład, jak zostaje się wiecznym outsiderem i malkontentem :D

  9. peatero pisze:

    sama dobrze wiesz, że skoro tak czujesz, to coś pod tym siedzi;
    jeśli to silne, to chyba warte uwagi
    a oczywiście pisząc o outsiderowaniu i malkontenctwie miałem na myśli moją niegodną osobę :)

  10. AsHa pisze:

    Tak, ja tez oczekuje, ze swiat sie zmieni a czasem to juz tu nie chce byc i dramat to jest – czasem. Przyznaje.
    A z tym Edkiem doskonaly przyklad. Oni po prostu szukaja pretekstu. Jest cos zakletego w tych ludziachc – cos na ksztalt materialu wybuchowego, wielce agresywnego. Wystrczy tylko polechtac cos tam i bum! To musi z nich wychodzic – tylko moze powinni robic to pod kontrola jakichs specjalistow…tutaj obserwuje tez wyjatkowo wysoki potencjal agresywnosci u Arabow czy Turkow. To jest widoczne. Zwiazane z archaiczna jakas stara, pra stara historia w nich. Sa jak z innej epoki.

    Tak to odbieram.

    pa Signe, czytam, nie zawsze moge cos powiedzec, bo musze dluzej sie zastanawiac i dokonuje sie to w srodku. Ale jestm tu!!!!

  11. peatero pisze:

    @AsHa
    ja pomyślałem, że z czegoś to się wzięło; ta ich agresywność czy gotowość do przemocy
    w czym jest to źródło? myślę, że mamy (my – „zachód”) trochę za uszami, tak historycznie rzecz ujmując, nie tylko my, ale też, w dużej mierze
    i nie rozpatruję tego w kategoriach „kto czy co bardziej winne”, tylko raczej szukania przyczyn

  12. signe pisze:

    AsHa, wielkie dzięki, że jesteś tu!!! jakoś tak to wyszło na jaw z tym niechceniem tu być, dla mnie też

  13. signe pisze:

    Peatero: pewnie, że ważne!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s