sąsiedzi przebudzeni

A ci na dole znowu się kłócą!!! sobota!!! dorównują sobie!!!

A gondola z ciężkim ładunkiem życia jest zwykła i czarna.

Wcześniej pisałam o sąsiadach Transtromera, że narysował na stole klawisze fortepianu, a oni przyszli posłuchać, jak gra >>

Teraz, kiedy on to napisał, sąsiedzi obudzili się, ja słucham. Rozgrywają się sny.

Advertisements

7 thoughts on “sąsiedzi przebudzeni

  1. baa pisze:

    a ja jestem w gościach.. do sąsiadów dość daleko. ludzkich znaczy:) bo sójki straszliwie krzyczały, gdy wracaliśmy ze spacery. nie wiem, na kogo, może na tego ptaka, który wydawał dźwięk małego młoteczka w kowadełko?

    • signe pisze:

      Baa, wszystko tu zakręca do Wilczycy Woolf, ale te krzyki sąsiadów jakoś się jednak też mają do wszystkiego:)
      ptak o głosie młoteczka w kowadełko? ale dźwięk dźwięczący, a nie drewniany? no tak, kowadełko:) kto to?

  2. peatero pisze:

    więc muzyka ze śnienia nie złagodziła ich obyczajów?
    czy może odgrywają przed Tobą jakąś operę czy musical?
    tak czy inaczej, wygląda to nie na przebudzenie a co najwyżej rozbudzenie :)

  3. peatero pisze:

    o, to prawda
    ja w każdym razie nic o nich nie wiem :)

  4. signe pisze:

    to się może przemienić w bezsenność w Macondo:)

  5. peatero pisze:

    bezsenność Macondo, Macondo…
    kojarzy mi się z bezsenną anakondą
    przepraszam za tę płochość myśli, ale właśnie popadam w bezsenną melancholię

Możliwość komentowania jest wyłączona.