o pieczeniu chleba

Jestem tu i odpowiadam. Po pewnym czasie od napisania o czymś to ciekawe zajęcie, ciekawe,  jak unosi się brzeg tego, co wtedy pomyślałam. A są to różności. Sobota, niedziela, i może nawet coś wcześniejszego, poruszyły się na nowo. Jest poniedziałek, półciemność i straszliwe nieporozumienia z czasem. Czas jest chyba osobą. Każdą osobą osobno. Każdy ma swój czas, nie wiem czym mierzony. Uznałam przed chwilą, że pieczenie chleba,  które trwa: 15 min mieszania i 20 min pieczenia, nie zmieści się w mojej osobie.  I pomyślałam z zazdrością: niektórzy ludzie mają czas.  Ale gdybym miała dużo czasu…. co bym zrobiła, gdybym miała naprawdę dużo czasu….  nie, pieczenie chleba nie wchodzi w grę, każdy ma swoje czasy i przestrzenie.

Advertisements

10 thoughts on “o pieczeniu chleba

  1. stefan pisze:

    Czasosoba, a w skrócie czasob, to mi się podoba!;) Jednym z moich czasobów jest niestety niepoprawny oszust i złodziej. Namawia mnie na krótką drzemkę popołudniu i budzi mnie 90 minut później,tłumacząc że budzik to było złudzenie. Nie mam właściwie czasu na kolację i pójdę spać po północy..chyba…jak się aresztuje oszukańczy czas?? .-o

  2. AsHa pisze:

    :) nic o tym nie wiem. naprawde nic. czas mysle sobie jednak egzystuje tylko tutaj i stad jest odmierzany. gdzies inne ludy w innych kosmosach odliczaja inaczej – tam ich planeta ma inne prawa i przestrzenie. czas jest chyba tylko tutaj. a to juz powod zeby pisac o nim. wciaz probujemy cos precyzowac. wciaz to robimy – to wszystko takie zagadki do rozwiazania…czas, smierc, zycie, zapach…mamy troche tego…pa!!!

  3. peatero pisze:

    jako dziecko śpiewałem: „dużo czas, dużo czas do pieczenia chleba”
    a może tam było „nas” ?

  4. signe pisze:

    AsHa: tak, to zagadki, do czegoś to jest potrzebne, tak próbować, pojmować, sama nie wiem, może to jakieś ćwiczenie umysłowe…

  5. signe pisze:

    Peatero: od tamtej pory trzyma się to Ciebie, te przekręty:)

  6. peatero pisze:

    tak, Signe, to wszystko przez to przedszkole

  7. signe pisze:

    Stefanie, widzę co pisałeś wczoraj dopiero dzisiaj i ta czasowa osoba, którą byłam wczoraj różni się od tej czasosoby dzisiejszej, to jest jakieś grube oszukaństwo, różnic dni i osoby!!!

  8. peatero pisze:

    to tak jak ze mną
    tzn oni ze mną wytrzymali ten dzień
    a potem to już były 4 lata mordęgi :D
    współczuję sobie i im

  9. signe pisze:

    Peatero: współczuję bardzo, bo to ciężkie,
    oni ze mną nie wytrzymali,
    byłam w przedszkolu tylko jeden dzień w życiu:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.