sen, zagadka własnego obrazu

Będzie to podręcznik do zaglądania.  Hans Belting mówi, że sny są miejscem obrazów, którym sami jesteśmy. W ciele jest na sny pomieszczenie.  Z kolei pomieszczenia widziane w snach można znaleźć w realu, mówił tak m.in. Freud, gdy odkrył w prawdziwej  Padwie pewną okolicę znaną sobie ze snów. Trzeba przeczytać wcześniejsze rozdziały o ciele, ale to jest podręcznik absolutnie podręcznikowy, trudny i nudny, i  będę czasem tylko raptownie zerkać, gdy mi się myśl skończy i dobrze będzie pomyśleć po innemu. Śniący napotyka zagadkę swego własnego obrazu, tam, w pomieszczeniu snu.  Potem są rozważania, kto właściwie robi te sny czy skąd się biorą, bo nie ciało, nie my, to jest większa sprawa. Podoba mi się używanie słowa wyobraźniowość,  bo sugeruje, że śnienie nie jest prywatną sprawą: inaczej wystarczyłoby słowo wyobraźnia.  Tak jest. Sny dotyczą zbiorowości, wszystkich i pochodzą od wszystkich, ale tu już potrzebne wyjaśnienie z namysłem, a teraz wcale się nie namyślam i dość na dziś.

____________________________________

Hans Belting – Antropologia obrazu

Reklamy