tego się nie da przeskoczyć

Posted: Październik 22, 2012 in literatura angielska
Tagi: ,

To jest zjawisko naturalne i tego nie da się przeskoczyć, powiedziano w pokoju myślowym, po eksperymentach z pistoletami na kule i na elektrony. Myślę o tym, jakie to ma znaczenie dla wszystkiego, co może być świadome albo nieświadome, wybrane, zadecydowane albo nie:

– Tak to się zawsze dzieje; nie można nic na to poradzić – powiedział uspokajająco Mechanik Kwantowy. – Jeśli w żaden sposób nie obserwujesz, przez który otwór przedostają się elektrony, to wtedy zachodzi interferencja. Kiedy natomiast obserwujesz elektrony, to rzeczywiście widzisz, że są w jednym miejscu albo w drugim, a nie w obu naraz, ale w tym przypadku również zachowują się zgodnie z tym, czego oczekiwałabyś w sytuacji, w której przeszłyby tylko przez jeden otwór, i nie uzyskujesz wtedy wcale interferencji. Problem w tym, że nie ma żadnego sposobu, abyśmy patrząc na elektrony, nie oddziaływali na nie – jak wtedy, gdy oświetlałaś je lampą – a sam fakt obserwacji zmusza elektrony do wybrania jednej z dróg.

Nie ma znaczenia, czy rejestrujesz, przez który otwór przedostał się elektron. Nie ma znaczenia, czy jesteś świadoma, przez który otwór on przeszedł. Każda obserwacja, która mogłaby ci przynieść taką informację, wpłynie na elektron i nie dopuści do interferencji. Zjawisko interferencji pojawi się jedynie wtedy, kiedy niemożliwe jest, abyś wiedziała, przez którą szczelinę przedostał się elektron. To, czy wiesz, czy nie wiesz, jest tu bez znaczenia. Podsumowując, kiedy zachodzi interferencja, wydaje się, że każdy elektron przedostaje się przez obie szczeliny. Jeśli spróbujesz to sprawdzić, stwierdzisz, że elektrony wędrują tylko przez jedną szczelinę, ale wtedy interferencja zanika. Tego się nie da przeskoczyć!

__________________________

Robert Gilmore – Alicja w Krainie Kwantów

Reklamy
Komentarze
  1. […] tego się nie da przeskoczyć […]

  2. peatero pisze:

    Mechanik Kwantowy ładnie opowiedział o ograniczeniach naszego postrzegania świata.
    Każda nowa teoria świata w fizyce coraz ciekawiej mówi o nas samych a czy są jeszcze ludzie, którzy na poważnie myślą, że można opisać jakąś mityczną „obiektywną rzeczywistość”?

    • signe pisze:

      Peatero, prawda? ładnie powiedział, a ludzie owszem, ja jakoś ciągle spotykam… nawet jeśli mówią, że ta obiektywność jest dla każdego inna, to często tolerancja tu się kończy, bo „przecież są jakieś granice”…