opowieści i nieopowieści

Daniel Mendelsohn pisze o nieodzowności opowieści. Całe jego  poszukiwanie wywołane było pragnieniem posiadania
opowieści.
Takiej opowieści, która nadałaby sens śmierci zagubionych ludzi.
Ja tego nie rozumiem, chociaż czasem prawie.
Może dlatego, że wszystko, co jestem w stanie spostrzegać, jest takie oderwane.
Nie wierzę w sens,  ale wierzę w to, że wszystko z czymś się wiąże, wiązanie się jednego z drugim to nie to samo, co sens, w niczym nie tkwi sens sam w sobie, jeśli ktoś potrzebuje sensu, musi go nadawać.
Jest tego wszystkiego o sensach i spostrzeganiu dużo więcej.
Odkrywa się  w tej podróży do Zagubionych jeszcze i to,  że zawsze jesteśmy zamknięci wewnątrz własnej historii. I historię świata oglądamy przez małe okienka historii osobistej. I tak tworzymy opowieści. Całe historie.  I całą Historię też tak.
W całej naszej podróży towarzyszyło mi uczucie zawodu, ponieważ żadna ze znanych nam historii  nie znajdowała potwierdzenia w tym, co słyszeliśmy i widzieliśmy – pisze Daniel Mendelsohn.
Znaleźli inną historię, niepasującą do wyobrażenia, sensy były inne, wydarzenia inne i chyba wniosek z tego taki, że za każdym razem opowiadając uzgadniamy ze sobą inną rzeczywistość.
_____________________________________

Daniel Mendelsohn – Zagubieni

Reklamy

5 thoughts on “opowieści i nieopowieści

  1. AsHa pisze:

    Snes smierci zagubionych ludzi. To wielki cel, wielkie przedsiewziecie – jesli on szuka. A chyba to robi. Matko ile tych drog ludzie znajduja i ile sensow zeby nie zwariowac w tej rzeczywistosci. Czlowie ma chyba jednak wielka potrzebe zanalezienia „swojejdrogi”, nasze istnienie jest niezglebione i kazdy chce sie dolozyc do tego zglebiana. Kazdy jak umie najlepiej.
    Nawet, jesli mowimy, ze tego nie potrzebujem. Ta potrzeba jest. Nieodzownosc opowiesci, moze tez tak troche czuje…bo w koncu tyle sie pisze i pisze;)

    Sama nie wiem jak to jest z sensem. Wiele sensow na sekunde mi sie jawi czasem. A to, ze powiazane to bardzo piekne. To takie wspoltworzenie, o ktorym pisalas nizej. Wspol-bo razem polaczone to jest. Czasem jest iluzja oddzielenia ale nie trwa dlugo, wystarczy czasem popatrzec w niebo albo pomyslec o kosmosie – to wszystko jakos ze soba zawieszone, w globalnym polaczeniu i konca nie widac ani poczatku.

    pa!

    • signe pisze:

      Asha, to piękna książka, a właściwie gruba księga, a co najbardziej mnie do niej wciąga, to że dosłownie szuka ludzi, szuka konkretnego człowieka, to jakoś do mnie przemawia sensem, tu się nawet nie zastanawiam, jakby piękno tego zamiaru wystarczało, to nie jest zmyślone, naprawdę to robił ten autor, cała metodologia szukania ciekawa…

  2. psiząb pisze:

    W każdej opowieści i w nieopowieści jest sens i brak sensu.

Możliwość komentowania jest wyłączona.