przelatuje pszczoła

Wiem, jak ona mówi, ta Marion Milner. Chodzi o przechodzenie w inne nastroje. Rzecz możliwa.  Zmienia się nastrój, gdy próbuje coś ująć w słowa.  Ona ujęła w słowa to, na co właśnie patrzyła: widzę biały dom z czerwonymi pelargoniami i słyszę, jak dziecko nuci coś cicho. Ta prosta piosenka otworzyła jakieś drzwi i dalej to się wydarzyło:

Migające cienie liści igrają na kopcu skoszonej trawy. Cienie mają kolor niebieski lub zielony – trudno mi powiedzieć jaki, ale czuję je całą sobą. W dole leży zacieniony wąwóz, wypełniony lśniącą przestrzenią, jakby zawieszoną w jego wnętrzu, w którą wpadają ciche dźwięki, zatracają się w niej i toną. Jeszcze dalej widać plamę słońca podskakującą na tle ciemnej ściany lasu,  jego złoty blask zalewa mi oczy, wpływa do mózgu spokojnym strumieniem światła… powietrze wypełniają dźwięki… przelatuje pszczoła, złote falowanie spokojnego powietrza…

Była akurat w miejscu pięknym i pełnym światła, co by zrobiła ujmując w słowa to, co ja mam przed oczami i mogę słyszeć, widzieć, czuć? Szare światło, szare zimne niebo, szare i brązowe ściany domów? Chodziło jej o to, że nagle słyszenie, widzenie i poczucie przestrzeni stopiły się jedną całość.  To zawsze możliwe, ale nie takie proste. Jednak możliwe. To było tego dnia jej osiągnięciem, umiała  jednym spostrzeżeniem zagarnąć Całość.

Ale znajduję tu jeszcze to, że ta Całość nie jest opowieścią, lecz opisem,  to duża różnica, ciągle  zastanawiam się nad opowieściami, bo narzucają opisom kształt, którego może one wcale nie mają, a wtedy niszczą spostrzeżenia i marnują.

______________________________________

Anne Bancroft – Prządki mądrości. Mistyczki XX wieku

Advertisements

9 thoughts on “przelatuje pszczoła

  1. […] przelatuje pszczoła […]

  2. Anna Wołoch pisze:

    Kiedy słyszenie , widzenie i poczucie przestrzeni stapia się w całość – jesteśmy w pełni? tu i teraz.

  3. signe pisze:

    tak się mówi o tym „tu i teraz”, tzn, że ta pełnia jest wtedy,
    może to prawda:)

  4. AsHa pisze:

    To mysle te momenty blogoslawione, kiedy mamy luksus bycia w tym co wokolo, nie ma mysli o czyms tam z gatunku co bylo lub bedzie, tylko jest to tutaj. Czesto takie cos gwarantuje przezycie tej Calosci. Ale. Mysle, ze to co bylo, czy bedzie tez ma swoj urok, zmienilam troche spojrzenie na to, nie jestem taka radykalna jak kiedys na to Teraz – ale – teraz jest jednak wciaz momentem kluczowym, momentem wyjsciowym. I wciaz lapiemy sie na tym, ze jestesmy przeciez teraz. Wiec. Chocby i dlatego to chyba ciekawa dymensja.

    Nie chcialabym jednak zapomniec kiedykolwiek o przeszlosci – amnezja czy cos takiego, to bylo by na przyklad takie cos…ogladalam ostatnio jakas dokumentacje…tam kobieta stracila czesc swojej przeszlosci, stracila kontakt z nia. To bylo bardzo smutne i frustrujace. Mozna sobie wyobrazic. A ludzie ja otaczajacy stracili ja wrecz tez. To mi dalo bardzo do myslenia.

    • signe pisze:

      AsHa: tak mi przychodzi do głowy, że „tu i teraz” nie ma nic wspólnego z czasem, że wcale nie zapominamy przy tym przeszłości (która chyba też nie jest czasem, tylko czymś w nas), może to herezje, ale „tu i teraz” to stan umysłu, jeśli ktoś wierzy w czas, to on i tak płynie, tyle, że chyba w „tu i teraz” (ono nigdy nie jest bardzo długie, to momenty, nie słyszałam o nikim, kto by stale przebywał w tu i teraz) nie zajmujemy się biegiem czasu..>???

  5. AsHa pisze:

    Tak to wszystko jest tak czy siak w nas. Tu i teraz to na pewno jak mowisz stan umyslu. Tak. Masz racje. Chyba jednak to tu i teraz gwarantuje pewna blogosc, mylse. Tak czasem mysle. A potem mysle, moze to jest tylko znowu jakas tam moja konstrukcja – i jest…-bo tu i teraz oznacza dla kazdego inna rzeczywistosc. Mozna czasem chciec od niej uciekac…tam w Palestynie teraz…tam i teraz nie chcialabym. Ale to juz znowu inna sprawa wrecz. Ale mimo to. Z tym calym tu i teraz…sama nie wiem. Zyc trzeba i koniec. Nie mylsec moze w ogole za wiele, tylko koncentrowac sie na oddechach i snach. I tak jakos dotrwac do rozwiazania zagadki.

  6. signe pisze:

    AsHa, nie mam już pojęcia, co można zaznać w tym tu i teraz, ostatnio mam dziwne podejrzenia co do tego, ale to znowu chyba sprawa nazw:)
    na oddechach i snach wystarczy:)

  7. AsHa pisze:

    wszystko to jakas…nie lubie tego slowa ale uzyje…sciema. moze. bo iluzja iluzja ale w koncu o co tu chodzi:)))

Możliwość komentowania jest wyłączona.