to drugie kieruje naszym życiem

Posted: Listopad 18, 2012 in literatura angielska, literatura filozoficzna, literatura psychologiczna
Tagi: , , , ,

Jeszcze jedno z książki o prządkach mądrości, wydaje mi się to w ogóle najważniejsze.

Bardzo dużo napisane jest wszędzie o tym, jak można zmienić percepcję i co z tego wynika, całe księgi Castanedy o drugiej uwadze, śnieniowe książki Mindella, wszyscy opisujący swoje przeżycia święci, połowa sieci jest tym zapełniona.

Ale nie tak. Marion Milner przypomina mi sposoby dziecinne. Zwłaszcza dzieci wychowujące się samotnie dobrze wiedzą, jakie cuda wyczynia uwaga.

Mówi o jednym znaczącym sposobie: nie popychać myśli w kierunku jakiegoś celu ani nie pozwalać im swobodnie płynąć, bo nastąpi zalew byle czym. Mówi, że trzeba zrobić pewien wewnętrzny ruch polegający na cofnięciu się w tył i wyczekiwaniu, co będzie. Cofnąć się i przyglądać temu, co się wtedy zdarza. Jej wola kontroluje wtedy, czy to, co się pojawia, ma wolną drogę. Bo coś się pojawia. Coś, czego nie ma w zwykłym stanie świadomości. W takim stanie człowiek niczego nie chce i na tym to polega. Wyczekuje. Daje wolną drogę. I tylko w tym miejscu jest potrzebny akt woli. Poza tym niczego nie trzeba chcieć. Dużo jest o tym pisania, ale to się staje wiadome dopiero  w praktyce. W ten sposób uczymy się uwagi wąskiej i szerokiej, albo pierwszej, drugiej, trzeciej i na pewno nie ostatniej.

Uwaga wąska jest znana, pożyteczna przy codziennych sprawach i celach. Uwaga szeroka przydaje się, gdy nie trzeba się skupiać na celowości działania i wtedy odkrywa się te ukryte światy piękne. Marion Milner mówi, że dzięki tej szerokiej czy też drugiej uwadze odkryła, że jej życiem kieruje coś, co nie jest nią, jest to coś, czemu może zaufać i co lepiej od niej wie, dokąd ma ona zmierzać. Ani wytyczanie celów, ani płynięcie z prądem nie jest tak dobre jak cierpliwe i czujne wyczekiwanie i obserwowanie, jak to drugie kieruje naszym życiem. Nazywanie tej siły Bogiem, wydało się jej zuchwalstwem, ale od kiedy odkryła to drugie, ciągle je poznawała i uczyła się z nim bliskości.

___________________________________

Anne Bancroft – Prządki mądrości. Mistyczki XX wieku

Reklamy
Komentarze
  1. […] to drugie kieruje naszym życiem >> […]

  2. Kropka:) pisze:

    Proste i trudne zarazem. Możliwe, a jednoczesnie niemożliwe. Bo jednak często do jakiegoś celu zmierzamy. Celowo:)

    • signe pisze:

      Kropko:) właśnie, do celu zmierzamy celowo, prawie zawsze, prawie wszyscy, takie jest powszechne przekonanie, że w życiu trzeba mieć cel,
      ale, jak widać, to co ma się zdarzyć, można też najpierw po prostu obdarzyć uwagą i iść za tym albo nie, ja widzę taką różnicę, inna postawa :)

  3. AsHa pisze:

    A wiesz, podoba mi sie to z szeroka uwaga. To chyba jest to moje.

    pa!
    a ten wewnetrzny ruch do tylu i poczekanie co bedzie przypomna mi moja vipassane i troche to obserwowanie, wchodzenie na ten pulap obserwatora, to jest ten dystans, ktory sprawia, ze stajemy sie bardziej swiadomi mniej zaangazowani/”zaaferowani” sprawa. :)

    • signe pisze:

      AsHa: w rozdziale, który podczytywałam przy śniadaniu, jest o vipassanie i znowu zatęskniłam, bo nigdy nie byłam na takiej dłuższej medytacji, np. tygodniowej,
      tak, to jest taki ruch, który pozwala najpierw pojawić się „temu, co jest”, potem ewentualnie można coś zadecydować

  4. AsHa pisze:

    Tak, dokladnie, nie ma reakcji typowiej tutaj w niemieckim oni uzywaja ciekawego slowa teraz go spolszcze „reaktywnosc” mozna by je zaadaptowac…dzialanie nie ma byc re-aktywne, ma nie wynikac z naszej bezposredniej reakcji (automatycznej wrecz) ale do tego potrzebne jest zatrzmanie i obserwacja a czesto to jest wlasnie automatyzm (im bardziej w pospiechu sie zyje np., albo im bardziej nieswiadomie – bo w pospiechu moze tez mozna byc swiadomym, praktyka jest chyba jednak zwolnienie…jakby.
    pa!

  5. signe pisze:

    dobrze to brzmi, chociaż ta reaktywność jest też w innych znaczeniach, ale chodzi o to, że nie automatyczny jest ten ruch i przez to na pewno wolniejszy,
    wszyscy nauczający prawd życia wewnętrznego (?) na tę powolność kładą nacisk

  6. AsHa pisze:

    tak, moze i o to glownie chodzi. nie wiem.

  7. signe pisze:

    też nie wiem, ale szybkość jest często nieuważna

  8. Kropka:) pisze:

    Si, seniora, też mi sie zdaje, znowu po przemyśleniach, że ten cel w zyciu często zjawia sie przypadkiem, a nawet ukradkiem:) Bedę tu chyba dopiero w przyszłym tygodniu, ale za to dotrę szczęśliwa, złapię tu oddech i wgniotę się w kanapę;)

  9. signe pisze:

    Kropko:) jeśli ten cel tak się zjawia, to już jest całkiem inaczej!
    wracaj:)