grudniaczek

Znowu jest:

Reklamy

17 thoughts on “grudniaczek

  1. stefan pisze:

    Uroczy, ale przedwczesny, mówią pączki moich grudniaczków, kiwając z zazdrością. Może ofiara centrałnego przegrzewania? :-)

    • signe pisze:

      Stefanie: ten grudniaczek kwitnie czasem też we wrześniu i w kwietniu, może przebywa tu w jakimś odmiennym stanie świadomości:)

  2. psiząb pisze:

    Piękny grudniaczek.

  3. stefan pisze:

    Mam dwa gatunki tego kaktusa Jeden to kwitnący na Boże Narodzenie Christmas cactus a drugi Easter cactus. który kwitnie w kwietniu albo marcu. Wrześniowego nie mam.Nieważne kiedy kwitną, bo widocznie mają swoje widzimisia, byle były ładne:)

  4. Kropka:) pisze:

    On jest niezmiennie:) Czytam „Nagasaki;)

  5. signe pisze:

    Kropko:) tak to ten:)

  6. signe pisze:

    Stefanie, mają te widzimisia:)

  7. baa pisze:

    dużo całusków :)

  8. AsHa pisze:

    Wspaniale one sa, chyba tak kwitna, bo w sklepach widze wszystkie z paczkami. A moj tez zaczyna, bedzie bardzo ladny. Ciesze sie juz. Wystawialam go na stol i teraz czekam na wiecej!

    pa Signe!

    • signe pisze:

      AsHa: będzie piękny:) ale przekazuje Ci, co pani w kwiaciarni powiedziała mi w zeszłym roku, że kiedy kwitnie, nie trzeba go przestawiać (tzn. za bardzo, niech ma szansę myslec, że to jego miejsce)

  9. Kropka:) pisze:

    Tu napisze, bo zawiesiłam się pod „Podziwiaczką”: Spłycanie wzięło się stąd, że czytałam straszliwie zmęczona, wiedząc, ze w najbliższym czasie nie będę mogła się wczytywać głeboko:) Ale lubie u Ciebie czytac, nie wszytsko komentuję, jeśli brak czasu, ale chociaz przelatuję wzrokiem i zostawiam na później lekturę uważniejszą. Natomiast komentowanie wyklucza pobieżność.

    • signe pisze:

      Kochana Kropko:) nie bardzo rozumiem to o spłycaniu, myślałam, że żartujesz, nadal tak myśle, Twoje komentowanie zawsze jest dla mnie ciekawe i dziękuję Ci, nie myślę, żeby trzeba było ten blog czytać aż tak bardzo, a mówić tak, mówić wszystko, nawet pobieżnie, jak tam akurat masz czas i myśli, i jeśli tylko chcesz,
      i bardzo proszę o to:)

  10. Kropka:) pisze:

    Żartuję albo nie żartuję, parafrazując jeden z Twoich postów:P Ponieważ żart, humor, to przede wszystkim forma refleksji, więc każdy komentaż jakkolwiek nie byłby zartobliwy, jest jednocześnie całkiem poważny;)

  11. AsHa pisze:

    A! to ciekawe…to stare miejsce wydalo mi sie za ciasne, stal w kaciku scisniety z kaktusem, bo mylsalam, ze sie lepiej poczuje w towarzystwie – ostatnio tak je stawiam kolo siebie i od razu zaczynaja lepiej rosnac, poprawiaja swoj wyglad i ogolnie jakos witalniej sie robi z nimi. A ten wlasnie zaczal tam kwitnac – teraz na stole nie zaprzestal puszczac paczkow – moze sie nie zniechecil…

    dzieki za info.

Możliwość komentowania jest wyłączona.