ćwiczenie na niekreatywność

Dokucza mi już moja traumatyczna niekreatywność, nic mi się nie udaje tak, jak jeszcze nigdy. Znajduję ćwiczenie na niekreatywność, która, jak się okazuje, może cieszyć:

1. Wykonaj proszę najbardziej „niekreatywną”, głupią, śmieszną rzecz korzystając z dowolnego, wybranego przez ciebie materiału. Na przykład weź kartkę papieru i ołówek po czym narysuj najgorszy rysunek jaki tylko potrafisz – najmniej artystyczny na świecie! Upewnij się, że jest naprawdę „brzydki”,„głupi” lub „bezsensowny”! Kiedy to będziesz robić, odczuwaj energię z której korzystasz. (Zanotuj: jaka to energia)

2. Popatrz na to, co stworzyłeś/aś i zobacz, czy potrafisz odczuwać w taki sposób w jaki odczuwa twoje dzieło. Zrób taki wyraz twarzy (minę), którypasuje do rysunku i stań się tą wstrętną rzeczą; niech „to” wyrazi swoją opinię lub opowie historię.

3.Jeśli blisko ciebie znajduje się przyjaciel/ciółka, podzielcie się swoimi historiami. Zauważ jaką ulgę to przynosi! Nie przejmuj się ewentualnym integrowaniem tego, co właśnie się stało; po prostu ciesz się wolnością płynącą z „bycia nie-kreatywnym/ą”!

Ćwiczenie pochodzi z książki Amy Mindell „Śniące źródło kreatywności” – przetłumaczonej przez Roberta Palusińskiego i jeszcze niewydanej, w sieci na stronie robertpalusinski.blogspot.com >>

Narysowałam. Mój ohydny rysunek przypomina grubą rybę, tak ciężką, że może pływać tylko tuż nad dnem oceanu. Rysowałam na wszelki wypadek lewą ręką, aby na pewno nic się nie udało. Gruba ryba wydyma usta jak biedny przedwigilijny karp, za co bardzo ją przepraszam, ale energia tworzenia rysunku nie pozwalała myśleć o niczym. Bez wysiłku. Byle jak.

Ryba mówi, że piękna forma jej niepotrzebna, ważne, że ona sama tu jest, to co, że gruba, może to nawet lepiej, bo zajmuje prawie całą kartkę i nikt się tu koło niej nie mieści, nie przesuwa. Lubi komfort, woli wygodę niż piękno. Bezstresowość. Żadnego napięcia. Teraz rozumiem, że tworzenie czegoś pięknego to jednak coś innego. Ta ryba nie jest  tym zainteresowana.

Reklamy

4 thoughts on “ćwiczenie na niekreatywność

  1. Anna Wołoch pisze:

    Może i w obrazku kreatywności nie ma, za to w słowach dookoła jest jej sporo? :) – to nie karp pływający wokół mułowatego dna bajora, to ryba pływająca tuż przy dnie oceanu. Tego nie do konca zbadanego, więc odkrywa obce światy, mimochodem. Bo gdyby jej o tym powiedzieć wydęła by usta i próżno by się dopatrywać w jej oczach śladu zrozumienia…

  2. signe pisze:

    Aniu, może ja jednak jej coś powiem , bo już teraz wiem od Ciebie o tym odkrywaniu mimochodem, zobaczę, czy wydmie usta, a może się ucieszy,
    myślałam, że ot taka gruba ryba i tyle:)
    dziękuję!!!

  3. Asha pisze:

    E tam, nie wierze w Twoja nie-kreatywnosc. No nie wierze.

    Ale pomijajac to w co ja wierze, to mylse, ze trzeba tak to wziac jak jest. I koniec. Jests w swoim mniemaniu nie-kreatywna to tak ma byc i koniec. Kiedy to zaakceptujesz to moze cos sie ruszy. Ja jakos tak w tym kierunku funkcjonuje przynajmniej.
    A zreszta nie wiem…moze nie zawsze to wychodzi.
    Ta nie-kreatywnosc tez mi nieraz doskwiera. Trzeba przeczekac, przespac, przegapic sie gdzies.
    Czasem napadaja mnie jakies glupawe smiechy i cos, co nagromadzilam wyladowuje sie w tym niedorzecznym smiechu i robie sie wtedy histeryczna w tym smiechu i staje sie to tez dobre na przelamanie apatii czy jakiejs tam blokady. Niektorzy przysiegaja, ze sport – ruch jest super…wszystko to na pewno sto razy slyszalac. Wiem.
    A ta ryba na pewno jest bardzo kreatywnie brzydka – tez trzeba umiec tak brzydko namalowac;))))

    pozdrawiam i ciesze sie, ze napisalas!!!!

    • signe pisze:

      AsHa, niekreatywność która kreuje grubą rybę też mi się spodobała, to mnie wcale nie martwi, lubię szukać i lubię to co jest, najbardziej przeszkadzają różne opinie, którym czasem się poddaje, ale coś i tak się dzieje samo, najlepiej wychodzę na tym, jeśli nie przeszkadzam:)
      Więc gruba ryba ma swoje zasługi i chyba bardziej wydyma te swoje usta:) Fajnie jest, kiedy się śmiejesz:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.