łowca horrorów

Posted: Grudzień 27, 2012 in literatura amerykańska
Tagi:

„Łowcę snów”  przeczytałam, żeby dowiedzieć się, kim jest łowca snów.  Opisany jest jako  postać odrębna, zresztą niejedna  i równocześnie cały organizm świata, rozległy schemat, zgadza się,  łowca snów tworzy z wszystkich jedność. Umieszczenie go wśród wstrętnych  horrorowych ohyd  utrudnia  zrozumienie, ale i te ohydności też zawiera. Jak wszystko, to wszystko. Łowca przechodzi przez Dziurę w Murze. Jest przy tym  dużo strzelania, trochę telpatii. Telepatia jest zaraźliwa. Fala telepatii dopiero nabiera szybkości. Zdanie: nie wiemy, kiedy nadejdzie dzień, który zmieni nasze życie świadczy o tym, że ta zaraza jeszcze tak naprawdę nas, ludzi, nie ogarnęła.  Dużo o szlachetnej przyjaźni i o chłopcu z chorobą Downa, który był najpotężniejszym z nich łowcą snów i telepatą,  doskonale widział linie. Tak, widziane były linie. Te, które mogą być widziane. O aborygeńskich liniach snów wiadomo dużo więcej. Nie mogę uczyć się z horrorów, nawet od Stephena Kinga, on wszędzie widzi horror, a ja się boję, że to jest naprawdę, bo chyba jednak jest.

____________________________

Stephen King – Łowca snów

Reklamy
Komentarze
  1. psiząb pisze:

    To prawda, że nie znamy dnia ani godziny?