czuringi

Czuringa (lub tjuringa, churinga) – u Aborygenów przedmiot wykonany z drewna lub kamienia, płaski, owalny lub czasem okrągły, o długości 10-15 cm. Jest to rzecz, w której manifestuje się moc duchów. Słowo pochodzenia arandzkiego.

Arandowie wierzą, iż czuringa jest jednym z wcieleń (obok elementów krajobrazu) przodków: herosów-stworzycieli. Każdy członek plemienia posiada własną czuringę, przechowywaną w składzie – najczęściej jaskini lub pustym drzewie. Każdemu nowo narodzonemu dziecku przydziela się czuringę odpowiedniego totemu, która wcześniej należała do jakiegoś zmarłego. Zapewnia to ciągłość reinkarnacji.   wikipedia >>

Aborygeni w Australii nie uważają Snu czyli Epoki Snu, w której żyją ich mityczni przodkowie, za przeszły, raz na zawsze zamknięty rozdział swoich dziejów. Wierzą, że epoka ta trwa nadal; posiada bezpośredni wpływ na współczesne wydarzenia, konstytuuje życie całej ich społeczności. Znakomitą i szczegółową ilustrację tej koncepcji stanowi czuringa, symbol ciała duchowego danej osoby, a zarazem rodzaj świętej „mapy” wydarzeń z Epoki Snów. Czuringa przedstawia w sposób symboliczny mistyczne związki łączące ludzi z ich mitycznymi przodkami, stanowi także nadnaturalna reprezentację nieśmiertelnego ciała matki danej osoby. Czuringa jest symbolicznym wyrazem zarówno natury świata duchowego jak i materialnego, postrzeganych równocześnie z punktu widzenia świadomości indywidualnej i zbiorowej. [ David Coxhead, Susan Hiller – Sny].

Może tak wyglądać, zrobiona współcześnie, epoka snu trwa zawsze:

czuringa3

martarudnicka.com>>

Advertisements

6 thoughts on “czuringi

  1. A skąd się bierze swoją czuringę? Czy ulubiony wisiorek z kamienia półszlachetnego może być czuringą?

  2. signe pisze:

    wiesz… nie wiem:) myślę, że oni tam wszyscy umieją to robić, ja bym zrobiła sama z czegokolwiek, wydaje mi się dobre, kiedy się robi samemu, może nie być takie ładne, ale żeby miało duszę:)
    ulubione chyba też może być, tylko czy ten wisiorek będzie wiedział, o co chodzi? jeśli dotąd był tak ogólnie ulubiony…
    nie, no bredzę przepraszam, nie mam pojęcia:) może wypróbuj:)

  3. A propos tego, że nawet gdybyśmy bardzo chcieli skorzystać z duchowości aborygeńskiej, wierzyli w to, poodbało by się nam, nawet gybyśmy także to CZULI, to i tak nie wiemy jak to zrobić.
    Ciekawi mnie jak to jest być białym, który szanuje pierwotną duchowość, żyjąc obok aborygenów, np. w Australii? Czy można to pojąć, czy można zostać dopuszczonym? Piszesz o śnieniu – to pojęcie wzięte od nich, prawda?

  4. signe pisze:

    Agnieszko, tak myślę: że tak jak każdy śni osobiście, tak każdy jakoś potrafi zrobić czuringę, łapaczkę do snów i ma kontakt z tym, co bardzo z grubsza nazywa się „duchowym”, śnienie tak jak tu rozumiem, jest wzięte od Aborygenów, ale najpierw od Mindella, który dużo się od nich dowiedział, a Mindell od Junga.. od taoistów… itd.. na całym świecie jest wiedza o śnieniu, ale źródeł trzeba szukać dawno temu… ale śnienie wciąż jest doświadczeniem żywym, tylko nasza ponura cywilizacja nie zwraca na nie uwagi…
    urządzam swoją przestrzeń dla śnienia tak jak mi się udaje:)

  5. peatero pisze:

    z czuringami chyba jest jak z indiańskimi „lekami” – liczą się przede wszystkim: więź łącząca nas z przedmiotem i rezonans, jaki wywołują w nas symbole – w przyopadku czuringa, jak zrozumiałem, chodzi gównie o symbolikę związków z przodkami
    tak mi się wydaje :)

  6. signe pisze:

    też myślę, że to podobne, a przodków można szukać w sobie, wszystko co duchowe gdzieś dawno temu ma punkt zaczepienia, ale jest obecne i teraz, dla mnie kluczowe są odczucia, więź, to felt sense, którego wciąż nie wytłumaczyłam, ale i tak ono jest – ten rezonans w nas, możemy, a nawet musimy sami decydować w tych sprawach, bo nie mamy plemienia, które wie więcej

Możliwość komentowania jest wyłączona.