przepowiednia

Tym razem wyprzedziłam  impas.  Kompas kwantowy był bardzo pomocny. Śnieniowe spostrzeżenia, myśli i uczynki są chyba jedynym sposobem, aby dać mi do zrozumienia za każdym razem jedno i to samo: o co naprawdę chodzi w życiu.  Droga do tego wiedzenia  musi być ciągle odbywana od początku.  „Kafkę nad morzem” czytałam pięć lat temu i wczoraj coś zza tej grubej pomarańczowej okładki  chyba się wydostało, chociaż pamiętałam tylko pana Nakatę, koty i jakąś bibliotekę. Dziś czytam, jakbym nigdy tego nie czytała, musi tam być coś schowane  dla mnie. Dzieci podczas wojny, w 1946 roku, popadały nieprzytomne na polanie.  Przeleciał samolot. Leżały przez jakiś czas z otwartymi oczami obserwującymi coś niewidzialnego, potem podniosły się i nic nie pamiętały. Pan Nakata był jednym z nich.  Właśnie zniszczyłam konstrukcję Murakamiego,  bo to powinno być wiadome dopiero pod koniec, ale trudno odróżnić, co jest rzeczywistością, a co zrodziło się jedynie w sercu, naprawdę. Będzie trudno budować dalej ten blog, ten labirynt, kiedy znowu wiem, o co chodzi w życiu, ale to chwilowe.  Bo jest jeszcze w tej książce przepowiednia.

Przepowiednia jest zawsze w pobliżu, jak tajemnicza ciemna woda. Zwykle ukrywa się gdzieś w nieznanym miejscu, lecz kiedy nadchodzi pewien wyznaczony czas, bezszelestnie wzbiera, występuje z brzegów, chłodzi swym zimnem wszystkie twoje komórki, a ty toniesz w jej okrutnej powodzi, brak ci powietrza. (…).

Na świecie jest tak wiele przestrzeni, lecz nigdzie nie ma przestrzeni dla ciebie – choć wystarczyłaby ci naprawdę niewielka. Kiedy szukasz głosu, znajdujesz jedynie głuche milczenie. A kiedy pragniesz milczenia, wszędzie słychać tylko  nieustanne słowa przepowiedni. Bywa, że jej głos włącza tajemniczy przycisk ukryty gdzieś w twojej głowie.

Twoje serce przypomina wielką rzekę wezbraną po długim deszczu.Wszystkie drogowskazy, co do jednego, zostały zalane i porwane w jakieś ciemne miejsce. Lecz powierzchnię rzeki nadal siecze gwałtowny deszcz. Za każdym razem widząc w telewizji powódź, myślisz: „Tak, zgadza się, właśnie takie jest moje serce.”

_________________________________________

Haruki Murakami –  Kafka nad morzem

Reklamy

4 thoughts on “przepowiednia

  1. Asha pisze:

    W moim sercu czesto przelewa sie…wzbiera smutek, moze czasem jest go ciut mniej ale wciaz bardzo duzo.
    A przestrzen wciaz tylko w sobie odkrywam. To chyba takie moje zamilowanie do takich przestrzeni.

    pozdrawiam nocka i macham!:)

  2. signe pisze:

    AsHa!!! jesteś tam w prawdziwym świecie…
    smutek jest w prawdziwym świecie… przestrzenie..
    dzięki za machanie:)

  3. Asha pisze:

    :))) w prawdziwym swiecie! tak! dobrze to okreslasz moja wrozko! dopelniasz czesto to, co jest. wlasnie tak. pa! znowu zamachuje:)))
    dzis ide wczesniej spac (podobno):)))

  4. signe pisze:

    przyszło mi na myśl: skąd wiemy, że coś jest prawdziwe? po czym się to poznaje? muszę wiedzieć, a teraz muszę iść, dzień dobry:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.