fantastyczna logika snów

Posted: Styczeń 26, 2013 in listy,dzienniki,eseje, literatura włoska
Tagi: ,

Skończyłam czytać „Pałac lodowy” w obecności 13 celsjuszów mrozu i wróciłam do illogicznych światów Borgesa, czyli światów żelaznej logiki, takiej, jaką charakteryzują się sny. Przy okazji wraca się tu do Sherlocka Holmesa i Umberto Eco, który o nich wszystkich pisze.  W sieci to występuje w grach, myślę, że i tak wszyscy w to gramy świadomie albo nie: wtedy grają sny.  Tak właśnie one się zachowują,  umysł snu taki jest,  Jung by się ucieszył na ten esej.  Przy czym w  myśleniu o snach i nieświadomości ważne jest ostatnie zacytowane tu zdanie:

Poruszenia naszego dociekającego umysłu są posłuszne tym samym prawom, które dotyczą rzeczywistości. (…). Jeśli detektyw zagłębia się w umysł mordercy, nie może nie dotrzeć do punktu, do którego dociera morderca.  W tym spinozjańskim świecie detektyw nie tylko rozumie, co morderca zrobił (nie mógł postąpić inaczej, jeśli istnieje logika umysłu i logika rzeczy). W tym spinozjańskim świecie detektyw wie nawet, co morderca zrobi jutro. I będzie go oczekiwał w miejscu planowanej zbrodni.

Lecz identycznie może rozumować morderca. Może na przykład sprawić, że jego przeciwnik będzie go oczekiwał na miejscu planowanej zbrodni. Tylko że wówczas z detektywa stanie się ofiarą.

To własnie występuje w wielu opowiadaniach Borgesa.

W świecie Borgesa poszczególne umysły rozumują zgodnie z regułami sformułowanymi przez Bibliotekę. Lecz ta Biblioteka nazywa się Babel. Jej reguły nie są regułami nauki neopozytywistycznej, są to reguły paradoksalne. Logika (ta sama) Umysłu i Logika Świata są illogiką. Żelazną logiką. Tylko pod takim warunkiem Pierre Menard może napisać na nowo tego samego „Don Kichota”. Lecz, niestety, tylko pod takim warunkiem ten sam „Don Kichot ” będzie „Don Kichotem” odmiennym.

Co jest niewzruszenie illogicznego we wszechświecie Borgesa i co pozwala don Isidorowi rekonstruować z niewzruszoną illogiką procesy równie illogicznego świata zewnętrznego? Świat Borgesa funkcjonuje w oparciu o reguły inscenizacji lub też fikcji. (…).

Don Isidoro odkrywa zawsze, że to, co spotkało jego klienta, było sekwencją zdarzeń zaprojektowanych przez inny umysł. Odkrywa, że poruszali się oni w ramie pewnej opowieści i zgodnie z regułami opowieści, że byli nieświadomymi osobami już napisanego dramatu. Don Isidoro odkrywa „prawdę”, ponieważ zarówno on, jak i przedmiot jego analizy przestrzegają tych samych reguł fikcji. (…).

Nie natrafiamy tu na przypadek lub też na Przeznaczenie, zawsze znajdujemy się wewnątrz intrygi  (kosmicznej lub sytuacyjnej) obmyślonej przez jakiś inny Umysł w zgodzie z fantastyczną logiką która jest logiką Biblioteki.

Oto co miałem na myśli, kiedy mówiłem o mechanizmie domniemania w spinozjańskim świecie na opak. Naturalnie „na opak” w rozumieniu Spinozy, nie Borgesa. W rozumieniu Borgesa ów świat, w którym detektyw i morderca zawsze na końcu się spotkają, ponieważ kierowali się tą samą fantastyczną illogiką, to najzdrowszy i najprawdziwszy ze światów.

____________________________________________

Umberto Eco –  Po drugiej stronie lustra i inne eseje

Reklamy
Komentarze
  1. […] fantastyczna logika snów >> […]

  2. Nie jestem pewien, czy rozumiem, co on tu chce powiedzieć, ale będę przeżuwał tę myśl dziś przed zaśnięciem.

  3. signe pisze:

    jestem pewna, że nie rozumiem tak naprawdę, ale coś tu jest dla mnie też do przeżuwania, a zaczyna się od dziecinnej zabawy: myślę, że ty nie wiesz, że ja myślę, że ty nie wiesz, że ja myślę, że…
    to daje się urozmaicać, a potem okazuje się, że z czymś takim zwraca się do nas nieświadomość za pomocą snów,
    a Borges wie zawsze:)

  4. errorous pisze:

    „Poruszenia naszego dociekającego umysłu są posłuszne tym samym prawom, które dotyczą rzeczywistości”.

    Poruszenia naszego umysłu są raczej nierzeczywiste, o ile zdecydujemy się na metafizyczną definicję nierzeczywistego jako nietrwałego. Tylko milczące tło na którym pojawiają się i przepływają myśli i emocje, wydaje się trwać niezmienne. Cioran w swych Zeszytach kilkukrotnie wspomina o przyjemności niemyślenia.
    „To czym wcale nie jesteśmy zainteresowani, może być tym czym jesteśmy”.

    • signe pisze:

      nie widzę sprzeczności. a nawet, przepraszam bardzo, nie chce mi się ich za bardzo szukać, bo dawno już tu nie byłam. definicje. wciąż definicje. Cioran mówi interesujące zdanie, Borges mówi interesujące zdanie, to może dość na dziś. dzięki za komentarz :)