sztuka dla świadków i sztuka monologiczna

Wracam jako bałwanka, sypały się mokre, duże, bezwzględne śniegi,  światło było szare.

Odkryłam na nowo dawno nieczynny już blog, w którym jest notka o Sindbadzie Żeglarzu i czasie zatrzymanym. W poszukiwaniu jakiejś sensownej wiedzy o czasie wczoraj  przewracałam kartki Prousta, dziś Nietzschego, a teraz blog Fiumare.

Dziwnie jest ten czas traktowany. Zatrzymuje się dla jednej osoby, inne podlegają jego zwykłym prawom. Nie wiem, jak można spokojnie pisać  takie rzeczy. Blog Fiumare>>  Kafka, Proust to może być jedna i ta sama osoba. Bardzo staroświeckim językiem pisany blog. Z używaniem słowa niźli. Ale wydarzenia są nie tak dawne, filmy i muzyka nie tak dawne, jest to po prostu projekt rocznego blogowania, poszukiwania i znajdowania, skończony i zrealizowany.

Myśląc o tym zastanawiam się nad tym blogiem. Z czasem urasta i nawet luźne potagowane notki stwarzają pozór całości, sprawiają wrażenie, że kryje się za tym jakiś zamysł. Może się krył, ale zmieniał się w czasie.

Przy okazji przeczytałam u Nietzschego o tym, co  trzeba rozróżniać w dziełach sztuki:

Wszystko, co pomyślane, złożone wierszem, namalowane, skomponowane, nawet zbudowane i wyrzeźbione, należy albo do sztuki monologicznej, albo do sztuki dla świadków. Do tej ostatniej zaliczyć trzeba też ową pozorną sztukę monologu, która obejmuje wiarę w Boga,  mianowicie całą lirykę modlitwy; człowiek pobożny nie zna bowiem samotności – to odkrycie przypadło w udziale dopiero nam, bezbożnym. Według mnie najgłębsza różnica w optyce artysty sprowadza się właśnie do tego: czy spogląda na własne, stające się dzieło (na “siebie”) oczyma świadka, czy też “zapomniał o całym świecie”, co jest istotą sztuki monologicznej – zasadza się ona na zapomnieniu, jest muzyką zapomnienia.

Blogi są sztuką dla świadków i może nie ma już w ogóle czystej sztuki monologicznej, a może tylko ja nic o tym nie wiem. Wiem jednak, że coraz mniej myślę o świadkach i sposobie, gdzie i jak znaleźć muzykę zapomnienia o całym świecie, może to, czego szukałam i co gromadziłam, już tu jest.

_______________________________

Friedrich Nietzsche – Radosna wiedza

więcej:

chwile odwagi >>

radosna wiedza >>

jak tak to tak >>

jedwab, złoto i marzenia o dobroci >>

Reklamy

2 thoughts on “sztuka dla świadków i sztuka monologiczna

  1. Anna Wołoch pisze:

    …blogi są sztuką dla świadków .. – myślę o tym, ile z tego co utrwalamy utrwalamy dla siebie? dziękuję – inspirująco się (Ciebie) czyta :)

  2. signe pisze:

    Aniu, dziękuję Ci:)
    ja czuję,że dużo utrwalam właśnie dla siebie, też się zainspirowałam do zastanowienia

Możliwość komentowania jest wyłączona.