daleka, chłodna, cicha północ

Dziś, w bardzo gorącym dniu, wzięłam do ręki książkę o podróży na najdalszą Północ.  We wstępie jest coś, co zapowiada jakieś dobro zaraz po zejściu na brzeg:

Organizm reaguje natychmiast. Oddech staje się głębszy, ruchy powolniejsze. Człowiek przystaje i nasłuchuje. Chłonie przestrzenność tego świata, syci się ciszą.

Każdy mój powrót do Skandynawii jest taki sam. Tłok, hałas, szare mury, zabiegani ludzie, wszystko to zostaje za mną. Momentalne wrażenie, że świat tutaj mniej niż Kontynent czuły jest na pęd epoki, na ekonomię czasu, na cały ten zgiełk. (…).

Europa tu inna, bardziej rozrzedzona. Jeśli Kontynent jest zabudowany gęsto, pełen ciasnych pomieszczeń, licznych zakamarków, wijących się przejść, to  Skandynawia jawi się jakby tylko jej przedpolem, ledwie co zapisanym arkuszem, wypełnionym światłością Północy.

__________________________________________

Zygmunt Barczyk – Inna jasność

Reklamy