czekam na mafię aniołów

Otworzyłam blog dosłownie na pół godziny i zamykam z powrotem. Nie, nie czas na to. Jeszcze nie.

Zawsze wolałam czytać niż pisać, pisanie jest skutkiem ubocznym, czymś, czego nie wzięłam kiedyś pod uwagę, mam z tym same kłopoty.

Przyniosłam dużo nowych książek i chcę słuchać tych, którzy stamtąd mówią do mnie.

Kurt Vonnegut napisał vonnegutowską autobiografię, która zaczyna się tak:

NIE MA POWODU

DLA KTÓREGO DOBRO

NIE MOŻE TRIUMFOWAĆ

NAD ZŁEM,

JEŚLI TYLKO ANIOŁY

ZORGANIZUJĄ SIĘ W SZEREGACH MAFII

________________________________________________________

Kurt Vonnegut – Człowiek bez ojczyzny

więcej: dla odmiany prawda >>

              rodzaje śmiechu >>

Reklamy

4 thoughts on “czekam na mafię aniołów

  1. asha1111 pisze:

    Moze anioly to juz zrobily, tylko to sie inaczej nazywa. W kazdym razie zorganizowaly sie.
    dobrze, ze udalo mi sie wejsc, dziekuje za zaproszenie!!!!

    • signe pisze:

      Działają te tajne wrota:) Ale tu chyba otworzę zaraz, powoli przechodzi mi to coś, co zamykało, zatrzymywało i nie pozwalało, ale czy to już? czy już „czuję się świetnie”? aha, Kora musi tu zaśpiewać:)

  2. peatero pisze:

    czuj się Signe tak jak się czujesz, niekoniecznie zawsze świetnie, byle było prawdziwie :)

Możliwość komentowania jest wyłączona.