w pętli czasowej

Posted: Sierpień 7, 2013 in literatura amerykańska, literówki
Tagi: ,

Decyzja ciągle niepodjęta. Czy otworzyć ten blog, czy go pisać, czy cokolwiek.  Udaję nawet w realu, że mnie nie ma, wyjechałam na daleką północ.Chyba nic mi się nie śni w sposób klasyczny, jest tylko śnienie.

To, co robię, daje się streścić w następujący sposób, niech mnie nie myli czas przeszły, jestem w pętli czasowej, tak to jest:

W tamtym czasie  z nazwami kolejnych prototypów dotarliśmy już do UTM -21. Rozbiliśmy UTM-3, UTM-5, UTM-7,9,11 i następne, każdy z kolejnych nieparzyście ponumerowanych modeli zawodził w nowy, niemożliwy do przewidzenia sposób. Spędziliśmy godziny, lata, próbując ulepszyć nasz pomysł, ale zawsze kończyło się to tak samo: rozbijaliśmy się. Łatwo było zgadnąć, co się dzieje. O wiele trudniej – dlaczego.

____________________________________________________

Charles Yu – Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie

Reklamy
Komentarze
  1. peatero pisze:

    co masz na myśli pisząc o nicości?

  2. peatero pisze:

    niczegości, znaczy się :)

  3. signe pisze:

    niczegość to jeszcze nic…