może potem

W rozżarzonym powietrzu słucham o tym, jak inni są aktywni, ile razem robią ciekawych rzeczy, jakie to być może ważne. Ja nie robię ciekawych rzeczy, nie mam nawet planów. Co jest dla mnie ważne? Nie mam pojęcia, chociaż mogłabym się przynajmniej nad tym zastanowić.

Ten filmik wpada mi  w ręce od kilku dni, za każdym razem go oglądam, może czekam, że to się zdarzy tutaj:

Reklamy

7 thoughts on “może potem

  1. AsHa pisze:

    Tajemnicza burza.
    To samo myslalam wczoraj o sobie. Moze juz niedlugo. Bedzie troche inaczej. Bez pospiechu…trzeba to brac na sportowo…powiedzial mi kiedys ktos. Moze to jedyny sposob.
    Pozdrawiam…sama mam teraz troche idiotyczny nastroj. Ale to przejsciowa sprawa…
    pa!

    • signe pisze:

      AsHa, od przedwczoraj mam wrażenie, że dziwne nastroje zapanowały wszędzie i naokoło, to się zdarza i patrzyłam w efemerydy:)

  2. AsHa pisze:

    Wiesz, zawsze sa jacys inni…i myslimy, ze oni to robia lepiej, znacznie lepiej. Ale jest tez masa innych…ktorzy robia to jeszcze inaczej. Wciaz musimy szukac dla siebie samych najlepszych metod, rozwiazan…i nie poddawac sie. To najwazniejsze. Wciaz i niezmiennie. To jest moje Motto na dzis….a tez mi Jakos idiotycznie jest…

  3. peatero pisze:

    ach, więc to tu teraz się wyśniwa… pod złowieszczymi błyskawicami podryguje zabawnie reklamowy niepłaski brzuch – i to chyba kwintesencja życia – groza i śmieszność obok siebie, w tej samej sekundzie

  4. peatero pisze:

    ponieważ podskakujące brzuszysko znikło, wyjaśnię – przez jakiś czas tutaj, pod filmikiem pojawiała się jakaś dziwna reklama z grubasem potrząsającym brzuchem – nie wiem, o co chodziło, bo po dość szybkiej konstatacji, że to nie Ty zamieszczasz to potrząsanie, zrezygnowałem z jego oglądania. w każdym razie w zestawieniu z lekko lynch’owską atmosferą robiło wrażenie… naprawdę, jak u Lyncha – wymieszane horror z groteską

Możliwość komentowania jest wyłączona.