nie zapamiętuję snów

Gorąco wielkie. O czwartej rano było w domu 29 stopni. Żaluzje muszą być zaciągnięte wszystkie. Drzewka szczęścia na noc wychodzą na balkon, na dzień wchodzą do domu.

Nie zapamiętuję snów, są tam jakieś nazwy, jakby sny próbowały porobić tagi dla swoich spraw, uporządkować ten rozpad.

Moje kontakty z ludźmi ograniczone są już zupełnie do ludzi wyczytanych, będących daleko, nieznanych za bardzo.

Myślę, gdzie są krainy niedostępne,  miasta niewidzialne, (Italo Calvino!!!), ludzie, którzy myślą o tym, co dla mnie ważne. Spis tych ważności mógłby być ciekawy, ale muszę dokonczyć to, co teraz robię, oni są w książkach, wielu tam spotkałam.

Reklamy

4 thoughts on “nie zapamiętuję snów

  1. AsHa pisze:

    Ja jestem!:)

  2. AsHa pisze:

    Ciekawa jestm co dla Ciebie jest wazne. Sama sie zastanawiam co dla mnie…o matko.

    • signe pisze:

      AsHa, oj pytanie nie na tę chwilę, a może w ogóle trudne, nawet czy dużo tych ważności czy mało, gdzie to się kryje…

Możliwość komentowania jest wyłączona.