rodzaje śmiechu

Przepiszę to,  a potem już wreszcie odłożę tę książkę:

Ogromnie często śmiech wywoływany jest przez strach. Wiele lat temu pracowałem nad cyklicznym programem rozrywkowym. Staraliśmy się stworzyć show, którego głównym motywem miało być wspominanie w każdym odcinku o śmierci. Ten element miał wywoływać głośniejszy niż zwykle śmiech, przy czym nikt nie zdawałby sobie sprawy, jak do tego doprowadziliśmy.

Istnieje powierzchowny rodzaj śmiechu. Na przykład Bob Hope tak naprawdę nie był humorystą. Był komikiem z niewątpliwie kiepskim repertuarem, lecz nigdy nie posunął się do żartów na tematy kontrowersyjne.

Zrywałem boki ze śmiechu, oglądając Flipa i Flapa. Tkwi w tym jakaś straszliwa tragedia. Ci faceci się zbyt bezbronni, aby móc przetrwać na tym świecie i cały czas są w ogromnym niebezpieczeństwie. Tak łatwo można by ich zabić.

__________________________________________

Kurt Vonnegut – Człowiek bez ojczyzny

Reklamy

13 thoughts on “rodzaje śmiechu

  1. […]               rodzaje śmiechu >> […]

  2. stefan pisze:

    Nerwowy śmiech gdy się mówi lub słyszy o umieraniu jest zakodowany w takich „odwalić kitę, kojfnąć, pójść na łono Abrahama itp”, ale śmierć nie jest zabawna. A tragiczny błazen to stara piosenka – „śmiej się, pajacu”! Ja śmieję się dość często…głównie z siebie samego w myśl starej zasady „nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku” :.)

    • signe pisze:

      może to jest dobry sposób na coś, a ja nie umiem tego dobrze,
      dzięki Stefanie za uwagi i zauważanie, że czasem tu piszę, chociaż ostatnio raczej nie

  3. asha1111 pisze:

    Ja sie czasem smieje ze zmeczenia. Mam takie wtedy momenty i to chyba zeby sie odprezyc.
    Ciekawe ale wczoraj ogladalam dokumentacje na temat Woody Allen-a. Temat smiechu i pewnego dramatu laczy sie jakby ze soba. To chyba zawsze tak jest jesli pojawiaja sie skrajnosci albo skrajne reakcje. Teraz pomyslalam zupelnie inaczej – moze cos w tym identyfikuje iluzje.Wiecej nie wiem, to tylko taka mysl.

    pa! pa!:))

    • signe pisze:

      AsHa, dzięki za myśli, są śmiechy ze skrajności nawet straszliwych, wiem o tym i myśle, że to nieźle.
      nie ma mnie i nie śmieję się, chyba za bardzo się zmęczyłam…
      muszę taki czas nieobecny mieć,
      na razie:)

  4. Kropka:) pisze:

    Rowniez zauważyłam, że osoby w dosc dramatycznnym połozeniu życiowym, bywa, ze odznaczają sie nieprzeciętnym poczuciem humoru. I również odniosłam wrażenie, że to taki wentyl dla strachu. Signe, jestem, pamiętam***

  5. Asha pisze:

    Sigen, tak, rozumiem i podobnie jest teraz u mnie. Nic na to nie poradzimy.

    Trzeba to przejsc.

    pa! :) usmiechy i Energie wspierajaca przesylam.

  6. Asha pisze:

    zrobilam z Ciebie Sigen Signe, wybacz.

  7. Tosia pisze:

    Cytat przepisuję do swojego zeszyciku :)

  8. Kropka:) pisze:

    Signe!!! Bez Cichego Zakątka życie jest trudne:(

Możliwość komentowania jest wyłączona.