ucieczka od wszechświata

Najbardziej podobało mi się,  że to za jedno, czy chodzi o ekspansję wszechświata względem obserwatora, czy też o ucieczkę obserwatora względem wszechświata.  Stawiam na ucieczkę obserwatora, zresztą może to jest wzajemne, jak taniec.  Po rozmowie o czasach zajrzałam do „Flamenco” Saury i do „Carmen”, muszę wrócić do obserwacji ruchu, nie tylko widzialność gwarantuje, że coś jest. Ruch wszechświata wpisany jest  w taniec Sziwy.  Logika jest rzeczą piękną i straszną.

Advertisements