o widunie który żył 93 lata na ziemi

Posted: Styczeń 4, 2014 in literatura blogowa, literówki
Tagi: ,

Chcę pamiętać Widuna zawsze i wiem, że będzie to kiedyś piękne zapamiętanie niezwykłego Człowieka, który posługiwał się językami świata tak jakby sam je na bieżąco wymyślał, pisał dużo, żył długo, 93 lata na Ziemi.
Na tydzień przed śmiercią powiedział mi przez telefon, że jest strasznie ciekaw języka Aniołów i ma do nich mnóstwo pytań, wyobrażam sobie, co tam się dzieje teraz.
Smutku nie lubił, ale miał wielkie serce i znał uczucia wszystkie.

Tak siebie pewnego razu przedstawił w swoim blogu >>

widun-11-july-2011-001-10b1

Jsem novinář, básník, lovec náhod, filolog, bývalý důstojník v armádě národní a stranické, reiki mistra, šaman a milovník rostlin. Já jsem bělovlasý stařec, a jdu pomalu s holí. Mé jméno je Stefan Antoni Martin. Narodil jsem se v Lublinu, kde vystudoval univerzitu, ale nedokončil, protože jsem musel běžet pryč od komunistů. Bydlím v Londýně 60 let. Jsem vdovec, mám dceru, dvě vnučky a zetěm. Nepamatuji si inne hříchy.

To takie hrichy, reszta zabawy tam w komentach. Taki był. Dał nam dużo radości.

Reklamy
Komentarze
  1. kobietazwody pisze:

    pisaliśmy kiedyś wspólnie z Widunem bloga, króciutko i burzliwie
    pamiętam, że ucieszył go mój wpis o „Miasteczku Bełz”, wstawiłam tam starą przedwojenną piosenkę
    potem się jakoś pokłóciliśmy o kolejny wpis – oboje despotyczni, nieustępliwi i zaangażowani
    tak go zapamiętam, jako obecnego, nieobojętnego, dla którego słowa miały swoje znaczenie, a ludzie byli ważni

    kochał i szanował słowa i odcisnął swoją obecność tą miłością we mnie

    • signe pisze:

      pamiętam to pisanie, też napisałam chyba jedną notkę,
      myślę, że nie mieliśmy pojęcia, że pisanie wspólnego bloga to nie jest ot taka sobie rzecz:)
      tak, ludzie byli dla niego ważni, był nas ciekaw, nie był obojętny, przeciwnie, czasem gwałtownie wyrażał swoje zdanie, umiał też słuchać, umiał zdanie zmieniać, umiał się upierać, umiał bardzo dużo i nauczył mnie dużo – o słowach i jak się nimi bawić, i o tym, jak być czującą istotą wśród innych czujących istot, to było wyjątkowe

  2. Człowieka docenia się dopiero, kiedy umrze?

    • signe pisze:

      PsiZębie, nie myślę tak, chociaż i to się zdarza,
      lubiliśmy Uroczysko i pisaliśmy tam do Widuna, on wiedział

  3. kobietazwody pisze:

    Psizębie to co innego – zajęło mi trochę czasu dorośnięcie do myśli, że jestem taka sama, a gawłtowność wyrażanego zdania oznacza zaangażowanie
    teraz myślę, że nie ma nic gorszego niż letnie dyskusje ;)

  4. Signe! Masz rację.

  5. Kobietozwody! Zgadzam się z Tobą.

  6. signe pisze:

    letnie dyskusje to coś okropnego!!!