świat, którego symbolem jest rower

Podczytuję na Uroczysku, śmieję się, bo tak tam jest, bardzo często tak tam było, teraz wcale mi to nie wystarcza, bo jednak ważniejsze było, że to wiadomość od Widuna, on tak się bawił, gdy miał dobry humor.  Rowery zabieram pod opiekę, do filii:

Mózg Irlandczyków ma w sobie głęboko wszczepiony finneganizm. Włócząc się po bezbrzeżach oceanu współsieci, dostrzegłem w spienionych grzywach fal dziwne znalezisko: książkę “Trzeci Policjant”, która  ukazała się dopiero po śmierci jej autora, Flanna O’Brien’a (1911-1966). Jest to dziwna metafikcja, koszmarny sen w którym ” ziemia ma kształt kiełbasy, ruch jest iluzją, a noc skutkiem nagromadzenia się cząstek „czarnego powietrza”. Twórcą wielu takich niezwykłych teorii jest naukowiec de Selby, którego filozofię wchłonął bohater tego “dreszczowca”.  W rozmowach można dostrzec ślady finneganizmu: “jaki jest twój przyd?” “Mój przyd?” “Twój domonazwik” albo “To nie jest wcale dzisiaj, to jest wczoraj”. Czytelnik pozna także głębie filozofii de Selby’ego i dowie się,”  czemu służą kolorowe wiatry, w jaki sposób magluje się światło, co to jest omnium i jak wygląda wieczność”. Na przeczytanie całej książki brak mi czasu i ochocznej sprawności po przepłynięciu nilowych kataraktów. Podoba mi się jednak idea świata,  którego symbolem jest rower. Mieszkańcy tej oneirologicznej krainy cierpią na nieuleczalną dolegliwość, która sprawia, że na starość zmieniają się w rowery. 

uroczysko, 29.12.12

Reklamy

5 thoughts on “świat, którego symbolem jest rower

  1. Asha pisze:

    :)) zabawne, z tymi rowerami…na starosc. Od Stefana nic nie mam ostatnio. Troche pisalismy pare tyg. temu, jakos tak a potem nic. Wiesz cos?
    pa Signe!:)) pozdrawiam, dzis sie mecze caly czas szukam pracy w necie. kicha bezdenna.

  2. Asha pisze:

    Teraz tu u Ciebie czytam o Widunie. Tak. Tak. Odszedl. Dobry tydzien temu spotkalam tego motyla, jego avatara na ziemi i pomyslalam od razu…

    pa Signe! pa!

    • signe pisze:

      AsHa, Widun zadzwonił do mnie 27 grudnia, a to był dzień znaków, przestraszyłam się w koncu, gubiłam rzeczy, ludzie znajdowali, moje zakupy rozjechane przez samochod, zamknięte miejsca, gdzie myślałam, że jestem umówiona, po takim dniu wróciłam do domu i natychmiast zadzwonił Widun, ale tak było smutno, że na koniec chciałam mu się tylko nie rozpłakać i on się rozłączył

  3. Asha pisze:

    A! tak, rozumiem. Do mnie pisal ostatnio 10 dni wczesniej. 17.12. To byl ostatni dzien mojego kontaktu. Ty mialas z nim tak czy siak intensywniejszy kontakt. Ja nie znam jego glosu. Tylko sobie wyobrazam.
    Dziekuje, ze tyle tu o nim piszesz. Na razie czytam i bede tak czytac.
    pa Signe, dziekuje za wszystkie te pamiatki…

  4. signe pisze:

    chciałam tu mieć pamiątki, one przedłużają tę piekną atmosferę, jaką Widun wytwarzał, miał głos miękki, czego można było się nie domyślic z niektórych krytycznych wpisów, głos miękki, z mocnym powitalnym roześmianiem, był gadułą!!! takim, który umie słuchać, ale wolałam, kiedy on mówi:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.