uroczysko podczas pełni księżyca

Dziś pełnia. Widun zawsze przypominał, czy jest pełnia, czy nów.  Na ostatnią grudniową pełnię przypomniał wiersz Leśmiana:

Księżyc – to wioska ogromniasta

Gdzie ciszę ciuła brat mój – Srebroń
Co siebie własnym snem przeraża
Więc mu istnienia w srebrze- nie  broń!

 To- niepoprawny Istnieniowiec!
Poeta! Znawca mgły i wina,
Nadskakujący snom –manowiec,
Wieczności śpiewna krzątanina.

W sieć rymów łowi srebrne myszy,
I srebrny kwas i srebrną jabłoń-
I rzuca strzępy srebrnej ciszy
Na księżycową błoń czy prabłoń.
B.Leśmian: Srebroń

Dołączył smutną melodię wołoską pt. PEŁNIA. Bardzo lubił żarty i  wesołości różnego rodzaju, ale był smutny,  już był smutny.

Ten wołoski zespół coś w sobie ma. Widun pisze, że to łagodna melodia typowej karpackiej muzyki ludowej. Językowo, Wołosi wkradli się do polszczyzny, bo ich nazwa dawno temu znaczyła “cudzoziemiec” i przeniosła się na Rzymian, władających obszarem Wołoszczyzny. Na koniec można się doczytać do Drakuli.

uroczysko, 17.12.13

Reklamy

2 thoughts on “uroczysko podczas pełni księżyca

  1. Asha pisze:

    Smutny…tak, chyba to wyczuwalam. Ale jednak jego esencjalna energia przebijala przez ten smutek, przycmiewala go. To bylo wyczuwalne w komentarzach. Byl taki…otwarty, taki wyczulony na kazde slowo. Podziwialam ta energie do konca.
    pa, jakos mi sie smutno zrobilo, ze go nie ma. moze nawet dopiero do mnie dociera…mam wrazenie, ze blokuje jak moge…

  2. signe pisze:

    był smutny i przebijała przez smutek jego esencjalna energia, był wspaniale otwarty, a jednak ostatni jego telefon to sam smutek, dopóki pisał, ten smutek nie był na pierwszym planie i może w ogóle było go mniej…

Możliwość komentowania jest wyłączona.