śnienia i olśnienia

Już po śniegu i padaniu, dwa dni zimy może wystarczą na ten raz, szukając zimy na Uroczysku znalazłam piękny wykład o śnieniach i olśnieniach, Widun napisał to dwa lata temu, ze śnieniem zawsze kojarzył mu się Leśmian, ten wielki śniarz:

Okruchy śniegu,
Siecią swych fal
Zasnuły w biegu,
Bezbronną dal.
B.Leśmian: Noc zimowa
W zimowo bezśnieżnym Londynie uszczknięty księżyc ślizga się po niebie i zasnuwa blaskiem moją bezsenną noc.Angielski snow, nawet gdy śnieży kryształkami płatków, nie potrafi wyczarować snów. Niemiecki Schnee też mógłby się nauczyć jak tworzyć moje szny, zamiast zawieruszać się w białej zawiei. Łacina i romańskie nazwy: nix, neve, neige, nieve, uczciwie przyznają się, że nie wiedzą nic a nic o tych misternych kryształkach śniegu-śnienia. Medytując nad tymi nazwami, doznałem nagłego olśnienia, że nawet bez śnieżenia, śnienie to także te piękne wielokształtne, geometrycznie doskonałe kryształki. Tutaj schowana w zaspach naszej jawy kryje się kryształowa natura snów/snow. Indywidualne sny w ich prawdziwej postaci są dla nas niewidoczne, bo to co przynosimy ze sobą po obudzeniu jest śniegiem śnień, który często nie wygląda jak zaśnieżone pole, bo to co jest białe w śnieniu, jest czarne na jawie i odwrotnie. Fińskie słowo “lumi” ma w sobie iluminację, bo tutaj śnieg i śnienie zbliżają się ku sobie w pojęciu tworzenia nocnej jasności i wyjaśnień w postaci symbolicznych wielokątów. Tak jak śnieg jest zamrożoną wodą, tak sny należą, w pewnym sensie, do żywiołu wody. Świat astralny jest domeną wody, tak jak świat myśli należy do ognia. Cztery żywioły to tylko popularne nazwy na różnego rodzaju częstotliwości. Przeszło rok temu (grudzień 2010) intrygowały mnie te kryształy i napisałem wtedy: “Jest bardzo mało prawdopodobne,aby  dwa płatki śniegu mogły być dokładnie takie same w związku z ok. 1019cząsteczek wody, które tworzą jeden płatek i rozwijają się w różnym tempie i w różnych kierunkach w zależności od zmiany temperatury i wilgotności w atmosferze.” Każdy płatek to perfekcyjny sześciokąt, który pojawia się w niezliczonych formach. “Cząsteczki wody układają się w strukturę plastrów miodu. Ale dlaczego raz rosną one w cienkie igiełki, kolumny lub płytki, a innym razem przypominają rozgałęzioną paproć lub gwiazdę? Co kieruje molekułami wody, że dołączają do rosnącego kryształu akurat w tym, a nie innym miejscu, nie zaburzając przy tym jego sześciokątnej symetrii? To wciąż zagadka.” No, to właśnie tak jak jest z płatkami śnienia – zmienne heksagramy, tworzone przez nasze płynne uczucia i emocje.

uroczysko, 14.01.12

Advertisements

2 thoughts on “śnienia i olśnienia

  1. SABATOWKA pisze:

    Podoba mi się to połączenie Leśmiana, śnienia i pretekstu, jakim stał sie śnieg.

Możliwość komentowania jest wyłączona.