kręcenie się świata

Magia mojego codziennego żywota nie polega na tym, co doświadczam za pomocą pięciu zmysłów, lecz na tych prawie niedostrzegalnych, zdumiewających powiązaniach, które łączą sią magicznie w jakąś skomplikowaną mozaikę zdarzeń. W marcu pojawili się w naszym małym bloku nowi sąsiedzi – dwóch braci emigrantów z Finlandii: Oskar i Patrick. Mimo, że pomogli mi jeden raz w trudnej sytuacji, spotykamy się rzadko i właściwie nic o nich nie wiem, poza tym że prowadzą dość tajemnicze życie. Język fiński to  semantyczne hieroglify niemożliwe do odczytania, bo nie mają krewniaków w żadnej rodzinie języków Europy poza Węgrami i Estonią (tzw ugro-fińska rodzina). Ostatnio zacząłem bawić się guglowym tłumaczeniem fińskiego na polski, co pozwoliło mi na ożywienie mojej zastygłej polszczyzny pod wpływem cudacznych neologizmów na wiele tematów. Przypadkowo trafiłem na zabawne znaczenie Warszawy, której fińska nazwa jest Varsova i dla nich to brzmi „ ta która urodziła źrebaka“.  Dziś potknąłem się o stronę webową z licznymi zdjęciami fińskich źrebaków (fin.varsa) i zauroczyła mnie ta fotografia gdzie mała dziewczynka próbuje zaprzyjaźnić się z nowonarodzonym Varsa/wiakiem. Od tajemniczych sąsiadów z Finlandii poprzez guglowe tundry to źrebaka i Varsovii. Tak to się ten mój świat kręci-magicznie.

uroczysko 13.12.2009

A to chyba nie koniec tego kręcenia się świata, można głosować na mój zaprzyjaźniony blog o koniach, w konkursie na blog roku:  sabatowka.wordpress.com >>

Reklamy

2 thoughts on “kręcenie się świata

  1. Asha pisze:

    :) Slodkie to jest. Takie piekne.
    pa!

  2. signe pisze:

    tak:) ciągle to tam jest, uroczysko…

Możliwość komentowania jest wyłączona.