los, ludzki aspekt czasu

Los zawiera czas, jest tożsamy z czasem. Kiedy ktoś mówi, że czas jeszcze nie nadszedł, to oznacza to, że przeznaczenie jeszcze się nie spełniło; przeznaczenie spełnia się jedynie w czasie, czas zaś jest jedynie innym aspektem losu. Los i czas są absolutnie tożsame, los jest tylko bardziej ludzkim aspektem czasu, czas zaś ma aspekt bardziej energetyczny. Czas jest również innym aspektem energii, bez której by nie istniał. Czas to energia, którą udało się zmierzyć.

______________________

C.G. Jung – Wizje

Reklamy

10 thoughts on “los, ludzki aspekt czasu

  1. […] los, ludzki aspekt czasu >> […]

  2. Asha pisze:

    Dzialamy poza absolutem i czas tutaj jest nasza jednostka odmierzania…wiadomo w ktorym kierunku. Mowiac tak absolutnie;) Podoba mi sie mowienie w tym kontekscie o losie. To sa rzeczy, ktore kazdy normalnie myslacy probuje na swoj sposob przeniknac. C.G. Jung to bratnia dusza. Tak, potwierdzamy to po raz setny i nie mozna sie tym nasycic. Lubie rezonans, ktory we mnie wywoluje.
    pa!:) ciemno juz i noc zapadla…huhu!

    • signe pisze:

      AsHa, teraz znalazłam w spamie, nie wiem, jak oni wrzucają. no ale wydostałam.
      Jung bratnia dusza:)
      dobrze, że pisał tak strasznie grube tomy!!!

  3. kobietazwody pisze:

    mówił też, że nieświadome udaje Los, że nazywa się je Losem, bo jest się od nieświadomego odłączonym
    ale nieświadome rozumiał chyba inaczej niż my rozumiemy udomowioną tak zwaną podświadomość czy nieświadomość

    • signe pisze:

      no tak, to nie jest to samo, nie,
      a podświadomość czy nie była u Freuda? że najpierw świadomośc, potem z niej coś wyparte i z tego jest podświadomość?
      ja muszę powiedzieć, że nie bardzo wierzę w podświadomość, to jest dla mnie nieświadomość, bez różnicy, czy jest pod czy nad;
      chyba, że to też jest inaczej?

    • kobietazwody pisze:

      jak jest podświadomość freudowska, to są te wyparte rzeczy i jakby można ją opróżnić jak naczynie

      ciekawe, że oryginalnei u Junga on częściej pisał chyba: „nieświadome” zamiast nieświadomość, tak jest nawet lepiej, to jest wtedy „ono”

    • signe pisze:

      ONO, mówić… ONO NIEŚWIADOME… a w książce polskiej nie ma po tym śladu, muszę powiedzieć, że te „Wizje” nie są bez zarzutu przetłumaczone,a tego ONO zresztą nigdzie w tych księgach nie spotkałam, ale to ONO, spróbuję tak myśleć, większe się robi od tego, nie ograniczone rodzajem :)

  4. Asha pisze:

    Wczoraj tutaj cos napisalam do tego aspektu czasu. Dziwne, ze nie ma. Ale to nic.

  5. kobietazwody pisze:

    tak jest w angielskich tłumaczeniach, które są uznawane za dość dobre, tam „ubconscious” jest używane jako przymiotnik
    są czasem błędy u Reszkego, to może być przez to, że nie był psychologiem anaitycznym (żadnego nie było u nas w tamtym czasie)
    jak to jest „ono” nieświadome, to podkreśla obiektywność nieświadomości, o której mówił Jung

    • signe pisze:

      ONO nieświadome podoba mi się, zwłaszcza, że nie ma w nim onego podświadomego,
      ale też słyszę w tym rodzaj nijaki, który po polsku nazywa się trochę ryzykownie,
      może powinien być raczej neutralny,
      jednak NIEŚWIADOME będę mówiła teraz, coś jest w przymiotnikowości mniej ograniczającego

Możliwość komentowania jest wyłączona.