mowa o trudnych ludziach, to my, to my

Zajrzałam na koniec tłumaczenia pisemnego, jest tam zdanie:

Wtedy to ludzie staną się po prostu ludźmi,

komary będą komarami, osły osłami, a farmerzy farmerami >>

Wczorajsza koramora dziś nie przyleciała.

Tutaj mowa mówiona, ma miejsca doskonałe >>

Advertisements

2 thoughts on “mowa o trudnych ludziach, to my, to my

  1. peatero pisze:

    I tu, gdy mowa o tych trudncyh ludziach, jest właściwie to samo, jak w cytacie, który pozwoliłem sobie zamieścić przy okazji koramora. Bo tu Brahmavamso Ajahn mówi:
    „Tak więc po pierwsze, nie ma niczego niewłaściwego w spotykaniu takich ludzi. Tak naprawdę, jak mawia mój nauczyciel Ajahn Chah, możemy spojrzeć na trudnych ludzi jak na życiowe dobrodziejstwo. Oni uczą nas cierpliwości, współczucia, w gruncie rzeczy prowadzą nas ku ogromnej mądrości. Naprawdę, od miłych ludzi nie nauczycie się aż tak wiele. Przyjemnie z nimi spędzicie czas, ale to przy trudnych ludziach dostaniecie porządną nauczkę.”
    Możemy się nawet z tym, tak na rozum, zgodzić, ale stanąć w twarzą w twarz z konsekwencją i prawdą tych nauk… Tak przecież kochamy komfort i szybkie ścieżki. Nawet w duchowości, szukamy szybkich i przyjemnych scieżek…

Możliwość komentowania jest wyłączona.