definitywny koniec świata

A może tak:

Śnił mi się definitywny koniec świata – na niebie pojawiły się lasery, pochodzenia prawdopodobnie kosmicznego. Skierowały się na Słońce i zaczęły wypalać w nim dziury. Nagle zrobiło się przeraźliwie jasno i wszyscy wiedzieli, że to jest TO. Utknąłem na jakiejś stacji benzynowej i szczerze mówiąc nawet się cieszyłem z takiego obrotu spraw. Martwił mnie tylko los moich rodziców, którzy utknęli w domu i modlili się zapewne przed telewizorem.

Wszyscy rozmawiali o ingerencji Obcych, ale szybko do tego „zamachu” przyznał się szalony ekolog. Stwierdził, że uruchomił lasery, ponieważ denerwuje go wszechobecny konsumpcjonizm i dodawanie syfu do jedzenia. Twierdził przy tym, że najbezpieczniejsze są do jedzenia fastfoody, ale i tym do końca nie ufał. Kupował więc całą masę różnych hamburgerów, hot-dogów, frytek, kebabów i pizz, a potem zawoził to do domu i rozdzielał do malutkich miseczek dla swoich kotów. Koty jadły niewiele, ale to co próbowały, on uznawał za bezpieczne. W tej „próbie kota” najlepiej wypadały pizza z salami i łagodny kebab w bułce.”

_____________________________

Śniło mi się, że | Facebook

Reklamy

2 thoughts on “definitywny koniec świata

  1. asha1111 pisze:

    Kot wie co dobre;))

    pozdrawiam, nie zdaze wszystkiego przeczytac, ale potem…pa!:))

Możliwość komentowania jest wyłączona.