śmierć nie istnieje

Posted: Sierpień 4, 2014 in literówki
Tagi: , , , , ,

To jedna z najstarszych książek Mindella, chyba najpiękniejsza, przypomniana mi dziś przez czyjąś wspaniałą ciekawość. Świadomość, świadomość i jeszcze raz świadomość decyduje chyba o wszystkim.  Wypisek z ostatnich stron:

Śmierć jest rzeczą względną. Z punktu widzenia naszych ciał fizycznych śmierć jest tragedią, stratą, jednak dla ciała mitycznego [przypis] śmierć nie istnieje. Z psychodynamicznego punktu widzenia śmierć nadchodzi, gdy coś nowego próbuje się wydarzyć, jednak doznanie tego jest odszczepione od człowieka. Jeżeli doświadczymy wewnętrznej postaci, która reprezentuje tę nową część nas samych, smutna rezygnacja, wynikająca z naszego sposobu pojmowania śmierci zniknie. Duchy opuszczają nas wtedy, gdy je zintegrujemy. To, czy umrzemy i zostaniemy pochowani w grobie stworzonym przez Newtona czy też będziemy żyli w świętym i tajemniczym polu planetarnym podległym nielokalnym zasadom fizyki, zależy od pozycji, jaką zajmuje nasza świadomość. I rzeczywiście, to czy żyjemy, czy też umieramy, zależy od naszego punktu widzenia.

Widać to wyraźnie w opowieści starego mistrza zen. Gdy umierał, jego uczniowie zebrali się wokół niego i smutno lamentowali sądząc, że będzie to zapewne ostateczne spotkanie. Mistrz wpadł we wściekłość i wybuchnął z pretensją:

Jak myślicie, czego właściwie ja was uczyłem? Gdzież, jak sądzicie, odchodzę, jeżeli nie właśnie tutaj?”

________________________________

Arnold Mindell – Śpiączka. Klucz do przebudzenia

1) ze słowniczka: mityczne ciałotranspersonalne śniące ciało, odczucie cielesne, które zazwyczaj pozostaje poza granicą  naszej świadomości. Wyobrażenia i historie pojawiające się w związku z mitycznym ciałem mają niewiele wspólnego z naszym codziennym życiem, lecz są zazwyczaj połączone z mitem osobistym.

2) mit osobisty – uogólnienie snu z dzieciństwa lub wspomnienia z tego okresu życia, które stają się głównym czynnikiem w tworzeniu stylu życia jaki prowadzi dana osoba, jej chronicznych symptomów i spraw, którymi się zajmuje. mit osobisty może również stanowić oś ostatnich doświadczeń dziejących się w życiu.

 

Reklamy
Komentarze
  1. peatero pisze:

    Taka jeszcze opowieść o śmierci:
    „Dwunastym ogniwem [współzależnego powstawania], które powstaje na podstawie narodzin, jest starzenie się i śmierć. Starzenie się jest definiowane jako dojrzewanie skupisk [skandh] po narodzinach. Śmierć jest zniszczeniem skupisk [skandh], które dojrzały.[…] Starzenie zaczyna się w chwili po poczęciu i zachodzi nieprzerwanie w każdej kolejnej chwili aż do śmierci. W każdej chwili jest jakaś zmiana albo przekształcenie tego kontinuum. Gdyby nie było tego stałego przekształcania skupisk [skandh], chwila za chwilą, to nie byłoby śmierci” – Dzogczen Ponlop Rinpocze.
    Nawiązując to zacytowanego Junga, oznacza to, że dopóki utrzymujemy złudzenie jaźni, czyli tego, że to zgromadzenie skupisk/skandh (formy/materii, odczuć, percepcji, formacji mentalnych i świadomości) jest jakimś trwałym i realnym zjawiskiem, dopóty śmierć jest. Gdy odpada to złudzenie, jest tak powiedział Jung i cytowany mistrz Zen. Jest tylko to teraz.
    Pozdrawiam Cię, Signe :)

  2. signe pisze:

    ach, Peatero, dzięki za te mądrości, to prawda, jest tylko teraz i dla mnie jest ważne, żeby to zdanie było naprawdę odczuwane, doświadczane a nie tylko wiedziane przez rozum, a to, co Ty mówisz i piszesz, jest naprawdę…