skąd się biorą dziecisieci

Wolałabym ten blog  jako zwykły bloguś,  pamiętniczek, taki jakie były kiedyś,  może teraz też takie są, składane w jakichś niszach,  ale  wątpię, skąd by się tam wzięły, wszystko się teraz rozprzestrzenia  jak promienie śmierci, wojna wisi na włosku,  rosyjskie wojska artyleryjskie wkroczyły na terytorium Ukrainy, specjalnie tak napisałam,  żeby nie łudzić się jakąś lżejszą myślą.  Teraz  są blogi z mądrością, pouczające wszystkich o wszystkim i jest fejsbuk, do którego się wrzuca, i  są alarmistyczne tabliczki czerwone z napisami, nomen omen, z ostatniej chwili na żywo. Wcale nie było tak zawsze i tęsknię za innym światem, a  wtedy zaglądam na chybił trafił do dziecisieci >>  bo właściwie jeszcze tylko tam umiem trafić po staremu, i czytam w dawności coś, z czym zgadzam się najwyżej pół na pół albo  kiedy niekiedy, dziecisieci są chwilami trudne w odbiorze, ale to nie ma dla dziecisieci większego znaczenia, czy tak było zawsze, nie pamiętam:

mam kilka pogladow na rozne tematy, ale nie jest to dla mnie cos specjalnie cennego, czego warto by bronic w zazartych dyskusjach (moje poglady przykladowo to: swinie o pogladach lewicowych sa potrzebne, aby zrekompensowac obecnosc swin o pogladach prawicowych. aborcja i eutanazja powinny byc legalne i dostepne w kazdym kiosku. trzeba wprowadzic przykladowo kare smierci dla tych, ktorzy chca kary smierci, aby sami zobaczyli jak to jest. ludzi bezplodnych, jako genetyczne kaleki nalezy eliminowac ze spoleczenstwa, aby sie wiecej nie rozmnazali, itd). do swoich pogladow zachowuje odpowiedni dystans, bo sama wiem najlepiej skad sie biora. dodatkowo czasami mam jakis poglad, a pozniej go zapominam jak nie zapisze, albo jak zapisze, to zapominam gdzie zapisalam i potem sie okazuje, ze gdzies nabylam inny poglad na ten sam temat i nieraz w sytuacji stresowej przypominaja mi sie oba naraz. mam wtedy klopot, bo nie wiem, ktory poglad jest bardziej moj i nie potrafie jednoznacznie odpowiedziec na pytanie czy to moze bog stworzyl swiat, albo ktorej firmy telefony komorkowe maja lepsze funkcje.

lipiec 2005 >>

Advertisements

15 thoughts on “skąd się biorą dziecisieci

  1. Kropka:) pisze:

    Dzień dobry, Signe:) Uprzedziłaś skojarzenie czytającego, pozbawiając złudzeń…
    Ja z kolei mam wrażenie, że zniknęła gdzieś pasja blogowania, poziom postów ogólnie się obniżył. A może to my, blogerzy weterani, po prostu się wyrobiliśmy?

    • signe pisze:

      witaj Kropko:) ja też mam wrażenie zniknięcia pasji tamtej, dawnej, a tej obecnej, wszystko rangującej i tagującej nie lubię, bo czasem wchodzę tu jak do maszyny:)
      na pewno my się od tamtej pory mnóstwo nauczylismy, ale zniknęła ta zwyczajna potrzeba zapisania sobie czegoś, bardzo mało takich miejsc już umiem znaleźć, a dawno w ogóle nie próbowałam, muszę o tym naprawdę pomyśleć,
      dobrze, że jesteś (kiedyś byłaś z prawej strony w górę mapy, teraz już ta mapa dla mnie przestała mieć kierunki!!!)

  2. Kropka:) pisze:

    Jestem, wciąż jestem. I tez niedawno myślałam o tej mapie blogów:) Ale miewam też okresy wypalenia, przypuszczam, jak każdy. Gdyby nie brak czasu i ograniczone zasoby osobistej energii, nieraz chętnie pisałabym drugiego bloga zapisując myśli i wyjątkowe zdarzenia codzienne. Ale czasem są to brudne myśli… (Bez skojarzeń z moja ulubiona tematyką.) Jak mawiała moja teściowa: „W każdym kąciku po krzyżyku.” Prościej mówiąc – wieczne in-jang. Ale może byłoby za dobrze, gdyby było tylko dobrze.
    Zniechęciło mnie, gdy bez uprzedzenia zniknęły moje zapiski na blipie. Tam tagowanie jednak zyskiwało odbiorców. Uściski, Signe*

  3. Jolanta W. pisze:

    Prawie wyginęły te dawne ciekawe blogi… Pisane codziennie lub co 2-3 dni, z perspektywy czysto osobistej, o sztuce czy czymkolwiek. Trzeba by choć częściowo wskrzesić takie blogowanie.

    Podobno winny jest Facebook, podobno zabił blogi. Ale może też Twitter, jak widzę.

  4. signe pisze:

    to by było logiczne, one już chyba więcej nie mogą, brakuje mi tych ręcznie sterowanych blogów z blog.pl
    nawet jeśli nie było tam funkcji zapisywania w trakcie i wszystko wylatywało w powietrze, to było jakoś własne, małe, bliskie,
    i wcale wtedy nie pisałam śnienia świata tylko ciemnemorze!!!
    będę wierzyć w Twoje przepowiednie blogowe, dzięki:)

  5. Jolanta W. pisze:

    Miejmy nadzieję, że wróci dawna normalność. Ja muszę też wrócić do siebie (bloga). To lepsze niż pisanie na mikroblogu, gdzie wszystko „zanika” i się rozprasza..

  6. signe pisze:

    właśnie przeczytałam różne takie myśli o wojnie…
    i wtedy jednak myśli o blogach, zwłaszcza w tym dobrym starym stylu, stają się jakby dziwne…
    a jeśli zapomniec na chwilę o tych zagrożeniach, to tak, też mi się wydaje, że twitter i fb stracą na tym, że wszystko tam niby jest, ale trudno dotrzec, praktycznie znika…

  7. Jolanta W. pisze:

    Twitter to świat „instant’. Nawet pisanie „instant” tam nie zawsze dobrze wychodzi, bo po jakimś czasie człowiek widzi, że nie produkuje niczego nowego tylko się powtarza, a żeby stworzyć coś nowego – to musi się więcej umysłowo wysilić niż normalnie na blogu… Taka monotonia podszyta nadmiarem wrażeń.
    Najlepiej się, choćby częściowo, odzwyczaić od niego. Bo to uzależnienie, ale zbyt mocne. Nie to co blog.

    • signe pisze:

      no wpadł i to do tego głównego spamu, może słowo Twitter tak działa:)
      ja się wycofałam z Twittera bardzo szybko, nie podobało mi się tam,
      wczoraj miałam straszliwą myśl, że co prawda internet jest wielki i jest tam wszystko (???)
      ale jeśli czegoś szukam, ciągle dostaję jakieś przepisywania z jednego do drugiego i prawdziwych informacji wcale nie jest dużo,
      dziś tez mi się to wydaje prawdziwe, a dzieci idą do szkoły:)

  8. Jolanta W. pisze:

    Napisałam komentarz, ale chyba wpadł do spamu.

  9. Jolanta W. pisze:

    Tak, bardzo dużo powielania w sieci. Czy to o literaturze, czy o psychologii, ezoteryce czy sztuce, itd. Jak, tak jak mogę, staram się tworzyć wpisy oryginalne, choć nie zawsze – czasem coś mi się tak podoba, że muszę powielić.

    Generalnie chcę mieć większy porządek w gromadzeniu wszystkiego na blogu: lepiej zorganizowane kategorie i tagi. Aby była przynajmniej przejrzystość.

  10. signe pisze:

    właśnie powieliłam sama siebie przeskakując do starego bloxa, wiem, że tam gorzej się pisze, ale jakoś musiałam:)
    tak pracowicie tu tagowałam i porządkowałam, nie chcę Cię zniechęcać, ale w końcu wyszło mi na to, że wielkiego znaczenia to nie ma, może dla Ciebie będzie inaczej.
    albo może po jakimś czasie stare porządki nie pasują i trzeba od nowa…
    pozdrowienia!!!

Możliwość komentowania jest wyłączona.