nie ma sensu czytać tyle, mówi białoszewski

Posted: Sierpień 29, 2014 in listy,dzienniki,eseje, literatura polska
Tagi:

„Tajny dziennik” Białoszewskiego ma ponad 900 str, czytam go bez końca, dziennik ten występuje w rozmowach, ostatnio o tym, że nie ma tam nic o czytaniu, może on nic nie czytał, mówię, miał swoją doskonałą wewnętrzną machinę do pisania, nic jej nie brakowało,  gdziekolwiek myśl go zastała, od razu mogła przejść w pismo,  myśl brała się z tego, co akurat jest, czytanie nie było mu jakoś specjalnie potrzebne, i teraz, w dziesięć minut po tym  mówieniu natrafiam na opis przystanięcia obok półki z książkami:

W pokoju pana Zdzisława  półki z książkami. Przeglądanie ich, niby łakomie, a ze znudzeniem. Nie ma sensu czytać tyle. Im więcej się czyta, tym więcej się zapomina i myli. Zrastają się jedne rzeczy z drugimi i nawet przestaje się rozróżniać autorów. Zresztą na tym by mi nie zależało. Chodzi o to, że takie czytanie ubiernia bardzo i zatyka czas. Mnie do pisania nigdy nie było specjalnie potrzebne wielkie czytanie. Czytanie w przerwach między pisaniami. A tak to wpływało na mnie rozgadanie z dobrymi partnerami. Puszczenie w ruch myślenia. Tak jakby od siebie i od swoich bliskich. Myślę, że ja żyję bardziej tym, co jest koło mnie, i moimi bliskimi, którzy bardzo mi są pomocni w pisaniu. Tak jak inni czerpią z autorów książek.

_________________________________

Miron Białoszewski – Tajny dziennik

Reklamy
Komentarze
  1. […] nie ma sensu czytać tyle, mówi Białoszewski >> […]

  2. Kropka:) pisze:

    Trochę czytać ma jednak sens:) Może faktycznie nie „tyle”. Nie wiem. Czytanie przydaje sie również do pisania.

    • signe pisze:

      wiesz Kropko:) zapisałam, że on tak powiedział, bo też mi się wydaje, że trochę można czytać:)
      i przy okazji uzmysłowilam sobie, że może on czytał mało, sladów czytelnictwa mało w całym tym wielkim dzienniku, on jakoś to wszystko z siebie wynicowywał, nie wiem, jak to nazwać,
      właściwie podziwiam

  3. AsHa pisze:

    Ubiernia. Moze jakos. Ale i uaktywnia, tez.

    • signe pisze:

      tak jak do Kropki napisałam: Białoszewski mnie zadziwił nieczytaniem, może to nieprawda, ale o czytaniu nie pisał!!! myślę,że go uaktywniało coś innego, dziwny był, lubię jego pisanie