żar ptaki

niebo jest całe czerwone, całe, od podnóża do samego medium coeli i z drugiej strony w dół, pod czerwienią blask,  ten przejmujący widok zaraz przeminie, jest minus 10 celsjuszy, jakby płonące niebo było bezpośrednią odpowiedzią skierowaną ku zimnej ziemi, dwa ptaki wlatują do środka żaru, nagle całe stado się wtapia, powinnam znów pisać po finnegańsku, bo wtedy coś się wydarza, a tak to nie, żar ptaki znikają, czerwona lodownia blednie, piszę na szybko, bo szybko nadciągająca chwila tak samo nagle zmienia się w inną, dobrze, że jest ten blog na śnienie świata, czas wracać.

Advertisements