tao świata

Posted: Styczeń 22, 2015 in literatura psychologiczna
Tagi: , , ,

Tao świata wg Junga. Z „Wizji” czytanych na wiosnę. Czy świat jest wciąż aktualny i w doskonałym porządku, czy istnieje tak, jak ma istnieć, czy dodawanie jeszcze jednego cytatu do krążących wszędzie cytowań Junga powiększa porządek świata, czy już nic z tego:

Jeśli człowiek ma więź z nieświadomością zbiorową, uważa, że wszystko jest w doskonałym porządku, albowiem całkiem naturalnie ma poczucie, które Chińczycy określają mianem „tao” – chodzi tu o poczucie, że świat jest w porządku, w stanie skończonej harmonii. Przychodzi mi tu na myśl definicja „tao”, jaką pewien student Chińczyk podał profesorowi McDougallowi. Student próbował mu to wyjaśnić na wszelkie sposoby, okazało się jednak, że profesor ma zbyt ciasny umysł. W końcu student zirytował się, zaprowadził profesora do okna i spytał: „Widzi pan drzewa?”. „Widzę drzewa i domy” – odparł McDougall. „I co jeszcze pan widzi?” . „Wzgórza i drogę”. „I co jeszcze?”. „Płynącą rzekę i ludzi na moście”. „To jest tao”. Oznacza to po prostu, że świat istnieje tak, jak ma istnieć. Rosną drzewa, które powinny rosnąć, wzgórze jest tam, gdzie ma być, płynie rzeka, nad którą – tak jak należy-wisi most, po nim zaś chodzą ludzie. Gdyby profesor McDougall stwierdził, że rzeka płynie w górę wzgórza, gdyby z mostu spadło kilku ludzi, znajdując smierć w rzece, Chińczyk z pewnością by stwierdził: „To nie jest tao, albowiem świat wypadł z posad, przestał być światem harmonijnym”. A zatem pierwotna idea tao to wybitnie proste poczucie, powiadające nam, że rzeczy są w porządku, że nie ma wrogów, nikt nie jest chory. Drzewa nie zwalają się ludziom na głowy. Wszystko jest w najlepszym porządku, gdy jednak wydarza się coś nieregularnego, pojawia się myśl: zboczyliśmy ze ścieżki tao, z właściwej drogi. Oczywiście, rzeczy powinny być dynamiczne, jeśli jednak poruszają się we właściwym sobie rytmie, jeśli człowiek idzie ręka w rękę z naturą, stanowi on część naturalnego biegu zdarzeń, w żadnym momencie nie wchodzi w drogę innym istnieniom. Oznacza to, że człowiek stanowi jedno ze swoim instynktem; jego instynkty bez reszty wyrażają się w tym, co się dzieje, człowiek zaś żyje w harmonii z innymi zwierzętami.

___________________________

Carl Gustav Jung – Wizje, t.1

Reklamy
Komentarze
  1. asha1111 pisze:

    Tak. Patrzac przez okno troche sie uspakajam. Snieg pada i leci w ramach grawitacji na dol, dymek leci z komina – siedze teraz gdzie indziej, dom mam po prawej swojej stronie i dym leci aktualnie w gore. Moje osobiste Tao jest w harmonii. Teraz. Jestem tez sklonna dzis uwierzyc – wbrew temu, co slysze w wiadomosciach – ze to przejsciowy efekt…Jakis moze i nawet sluzacy wywazeniu…robie co moge zeby wyrownac potencjaly.Na swoj sposob. Za malo? Moze zawsze jest za malo…

    • signe pisze:

      nie za mało, tylko że nie można się w tym zatrzymać:) zawsze w ruchu, dymek w górę, śnieg w dół, dom po lewej stronie widzenia:)

  2. asha1111 pisze:

    dom po lewej!