świadome i nieświadome przeżywanie świata

Tak, treści nieświadome fascynują. Kiedy tak w ogóle czytamy sobie mity czy bajki, czujemy słabe zainteresowania, przenosimy się w świat swego dzieciństwa i wydaje się nam, że to wszystko jest wprawdzie całkiem miłe, ale w żaden sposób nie jesteśmy tym zafascynowani (…). Całkiem inaczej przedstawia się sprawa w chwili, gdy sytuacja mitologiczna wydarzy się komuś! Z tym właśnie mieli do czynienia romantycy. Treści witalnie ważne, stłumione za sprawą nauk oświeceniowych, narzuciły im się  z tak wielkim impetem, że podgrzały i otumaniły świadomość. (…). Gdy z kuźni nieświadomości przybywają takie obrazy, wywołują w człowieku osobliwe stany upojenia. Sytuacja ta może być groźna w chwili, gdy obrazy te zostaną przejęte przez ruchy masowe – 0, wtedy mogą wywołać prawdziwe epidemie. (…).

[jest to mówione w 1938r, a dziwnie podobnie jest teraz z ruchami masowymi, mówię to od siebie].

Świadomość ma ograniczony zasięg, jest dość zawężona, może pomieścić tylko określoną ilość treści. Ba, człowiek nie potrafi sobie wyraźnie przedstawić dwóch treści, tymczasem treści archetypowe mają to do siebie, że narzucają się świadomości w wielkiej masie, wszystkie naraz. (…).

Proszę sobie uświadomić, w jaki sposób romantycy przeżywali świat? (…), romantycy dokonywali introjektyzacji świata. Mogło się niekiedy zdarzyć, że projektowali swe postacie wewnętrzne na świat zewnętrzny, że to, co rzeczywiste, występowało w roli symbolicznej. Tak w ogóle jednak widzimy tu wyraźną różnicę pomiędzy tym, co wewnętrzne i tym, co zewnętrzne: romantycy lękali się świata realnego, świata rzeczywistości zewnętrznej, niestety nie korespondującego z piękną rzeczywistością wewnętrzną(…). Tęsknota za przeszłością stanowi wyraz wstrętu wobec jałowej rzeczywistości. A zatem świadomość rzeczywistości -realności takiej, jaka ona jest (…) została przetransponowana na rzeczywistość bajeczną. Na tym właśnie polega introjekcja.

Za sprawą projekcji obrazy wewnętrzne przenoszone są na zewnątrz, zasłaniając rzeczywistość, która jawi się wówczas w innej formie – właśnie dlatego, że to, co zostało zwolnione ze świata wewnętrznego, przeżywa się i doświadcza na zewnątrz. Introjekcja zaś polega na tym, że świat zostaje wchłonięty i wpleciony w osnowę przeżyć wewnętrznych. Rzeczywistość zewnętrzną widzi się wówczas taką, jaka ona jest, lecz główny nurt przeżywania płynie z dala od niej.

______________________________

Carl Gustav Jung  – Marzenia senne dzieci. Seminaria

Reklamy

3 thoughts on “świadome i nieświadome przeżywanie świata

  1. […] świadome i nieświadome przeżywanie świata >> […]

  2. Bardzo to ciekawe w kontekście postsekularyzmu; rzeczywiście,
    oświecenie nie wyparło z podświadomości ogromnych pokładów
    myślenia mitycznego – właściwie, przykryło je tylko warstwą pseudoracjonalnych komunałów. Chyba jest to przyrodzona
    właściwość ludzkiego rozumu – myślenie w kategoriach mitycznych,
    religijnych, magicznych, jest dla człowieka immanentne.

Możliwość komentowania jest wyłączona.