drogocenna księga

Posted: Kwiecień 16, 2015 in literatura psychologiczna
Tagi: , , , ,

Doradzałbym, by opisała pani to wszystko w pięknej i starannej formie – by złożyła pani cały ten materiał w pięknej, oprawnej księdze. Zapewne uzna pani, że w ten sposób to wszystko się zbanalizuje – cóż, powinna pani do uczynić, a wówczas przerazi się pani drzemiącą w tym wszystkim siłą… A kiedy cały ten materiał znajdzie się w drogocennej księdze, będzie pani mogła wziąć ją i przewracać strona po stronie – będzie to tak, jak gdyby była pani w kościele – będzie to pani katedra – będzie to samotnia, gdzie pani umysł znajdzie możliwość odnowy. Jeśli ktokolwiek pani powie, że to chorobliwe czy neurotyczne, a pani w to uwierzy, straci pani duszę – albowiem księga ta będzie dla pani duszą.

[ Jung do Christiany Morgan, o jej wizjach i snach. Mają się znaleźć w drogocennej księdze].

__________________________________________

C.G. Jung – Wizje t.1; notatki z seminarium 1930-1934

Reklamy
Komentarze
  1. Wspaniałe!
    Wyobraziłem sobie lekcje w szkołach, polegające na prowadzeniu dziennika snów. Pisanie na tym właśnie polega, żeby w formie starannej, cyzelowanej, opowiadać swoje sny.

  2. signe pisze:

    naprawdę wspaniałe!!! on to powiedział około 1930 roku, ale nauka nie poszła w tę stronę, już wtedy zapadła na to jakaś cisza.
    sam Jung jednak napisał taką księgę, „Czerwoną księgę”

  3. […] sobie do serca to, co mówił Jung o drogocennej księdze i zaczęłam ją pisać. Drobne drogocenne fragmenty powstały już dawno temu, ale nie były […]

  4. asha1111 pisze:

    Cudnie to powiedzial. Trzeba sie zabrac za robote…bez oporow. W koncu.
    Piekna rzecz taki tekst. Co za przeslanie!

    • signe pisze:

      tak, jest to pięknie i dokładnie powiedziane, w tych „Wizjach” równie wspaniałe są jeszcze rozmaite pojedyncze zdania, wróciłam do tego seminarium dla tych zdań:) setki stron przewracam dla pojedynczych zdań…

  5. asha1111 pisze:

    Tak. Trzeba troche staranniej. Ja musze.