chwila w bocznej nawie

Posted: Kwiecień 22, 2015 in literatura polska
Tagi: , ,

Ta księga jest równie potężna jak „Finneganów tren”, autor pisze na 814 stronie, że dzieło poetyckie, jako struktura otwarta, powinno być wciąż na nowo otwierane, lecz nigdy nie może być zamykane. I że po kilku latach obcowania z dziełem Tymoteusza Karpowicza wciąż zna się tylko prowadzące do niego ścieżki (…).

Wczoraj weszłam przez ogródek i nie wiem, czy będą z tego nowe #poranki, czy nie. Bardzo wielka księga. Bardzo mały druk. Zamiana miejsca na czas. Sny. Chwila w bocznej nawie. Kłopoty z tęczą. Ciekawe, co się z tym dla mnie stanie.

014

006

_________________________________________

Władysław Włoch – Aby lepsze wyśpiewać z nielepiej…

(nad „Słojami zadrzewnymi” Tymoteusza Karpowicza)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s