chwila w bocznej nawie

Ta księga jest równie potężna jak „Finneganów tren”, autor pisze na 814 stronie, że dzieło poetyckie, jako struktura otwarta, powinno być wciąż na nowo otwierane, lecz nigdy nie może być zamykane. I że po kilku latach obcowania z dziełem Tymoteusza Karpowicza wciąż zna się tylko prowadzące do niego ścieżki (…).

Wczoraj weszłam przez ogródek i nie wiem, czy będą z tego nowe #poranki, czy nie. Bardzo wielka księga. Bardzo mały druk. Zamiana miejsca na czas. Sny. Chwila w bocznej nawie. Kłopoty z tęczą. Ciekawe, co się z tym dla mnie stanie.

014

006

_________________________________________

Władysław Włoch – Aby lepsze wyśpiewać z nielepiej…

(nad „Słojami zadrzewnymi” Tymoteusza Karpowicza)

Reklamy